Nareszcie się pogodziłam z Kasią, myślałam, ze ona mi nie wybaczy… Gdy chciałam ją przeprosić miała taką mine i zapytała się „czego chcesz” czy jakoś tak. Myślałam, że się nie pogodzimy. Ale no cóź w szkole nudno bo kazali nam przyjść na 10.35 a okazłao się ,że powinniśmy iść do szkoły na 11 coś, ale potem nas zwolnini. (Były skrócone lekcje) Okazało się, że zwolnią nas z anglika, ale ja i jedna dziewyczyna z mojej klasy nie chodziłyśmy na religie tylko szłyśmy na zastępstwo, no wiec się okazało, ze możemy iść jakby dwie godziny lekcjyne wczesniej do domu…heh..nawet się nie pożegnałam z Twixi i Princessą, jak chcecie zgadujcie kto to. Ale cóż, dla mnie nastała nowa era! ( spróbuje zrobić szablon z Vanem hihi) Dzisiaj jescze na historii pani gadała ( czyt.przynudzała)
o jakiś Iwanach a ja i Twixi usłyszałyśmy „Vany”. Heh I love Vansama