Idę do szkoły już drugi raz w takiej bardzo obciachowej torbie bo w moim plecaku zepsuł się sówak, wogle jutro (czwartek) idę do szkoły z tym plecakiem starym z zepsutym zamkiem, ponieważ lekcje mi się nie zmieszczą do torby, ale wracam do tematu…. Idę dzisiaj sobie z Twixy korytarzem, idziemy na takim czymś w stylu zjeźdżalni no i ja se idę z tą torbą obwieszoną na jedyn ramieniu, a tu Twixy gada coś w stylu „zgadnij kto stoi pod ścianą” no i ja tak patrze, a tam są dwaj chłopcy. Zapytałam się „jakto?” Jopiłam się na jednego z nich chyba ze 5 sekund, zanim rozpoznałam, ze to Damian, a na dodatek on się jopił na mnie!! No i Twixy nagle wyrywa mi torbe, a ja mówie „nie zostaw” no i wiecie wyrywamy se tą torbe, a on się jopi. No i jakoś udało mi się przejść dalej nie popadajac w płacz…to było takie obciachowe… A wogle to wiecie, że moja mama planuje niedługo przeczytać moje wszytkie notki? KATASTROFA! Ja tu mam takie rzeczy (np.Damian) o, których ona nie wie! Co ja mam zrobić? Byłam dzisiaj tak wogle w Galerii Mokotów na Straszny film 3, normalnie czsem pękałam ze smiechu…Ale wracając do tematu…. fajny obcaich nie ma co….ja poprostu marze o takich obciachach przed nim…. Czy on mnie wogle lubi? Kiedy siedzieliśmy razem w ławce (BO TAK NAS USADZIŁA WYCHOWAWCZYNI!!!) to mu mówiłam, że na początku to myslałam, ze jedt debilem i wogle, i ze go teraz lubie, i on też tak mówił, że też myslał, że jestem idiotką, i że teraz to mnie lubi, ale od kiedy z nim nie siedze….to pewnie się to zmieniło…. :(