W środę jadę na wycieczkę do Sochaczewa. Nie wiem jak tam jest, ale najgorsze będzie wstanie, chyba o 6.15.
Najfajniejsze jest to, że będę jechać miejskim pociągem. Nie liczy się jakim, liczy się, że pociągem, ale chyba tylko 40 minut. Podobno ma być fajnie, przynjamniej tracę dwa polskie i dwie matematyki. Ale chamstwo bo następnego dnia mam sprawdzian z geografi. No i kiedy mam się uczyć?
Od niedawna, czyli 5 dni razem z siostrą oglądamy Escaflowne, jeden każdego dnia, tak jak robili to w Hyperze. Narazie jesteśmy na 5 odcinku włącznie. A go jeszcze nie oglądałyśmy, w odrużnieniu do pierwszych czterech.
Dzisiaj idę do Kina z panną k. i Eriyą. Tak samo jak Eriya daję pare rysunków, ale ja dam z piątej części, bo już mogłam oglądać zdjęcia z piątej, wcześniej nie chciałam, bo bym wiedziala czego mam się spodziewać.
Nadole są tak: Van, Melulu i Folken.
tn_25_jpg.jpgtn_55_jpg.jpgtn_68d_jpg.jpg