naria blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2004

Dzisiajszy dzień, był tym jednym z gorszych. Zaczeło się od Angielskiego. Na angielskim było fajnie, a przy okazji zgłosiłam się do czytania i mam już dwa punkt z głowy (mam punkty w szkole). Potem był francuski. To już była gorsza lekcja… wiecie francuski jak to francuski. Było pytanie osób, ale tylko tych co chciały. Na informatyce też było całkiem fajnie. Tylko wkurza mnie, że tak mało piszemy na komputerze. Ja już zrobiłam ze trzy strony internetowe, a tu piszemy tylko pare słów w notatniku. Jak mnie to wkurzało. Tyle czasu nam dawała żebyśmy coś napisali, a ja bardzo szybko piszę na klawiaturzę. Ale trudno było mi pisać, bo strasznie głośne odgłosy były jak pisałam, a babka cicho mówiła ==
Potem była geografia, to też nie była taka zła lekcja. Ale teraz już się zaczeło.
Była to matematyka. Byłam przy tablicy. Oczywiście nie jestem dobra, miałam dwuje, więc stałam przy tablicy 10 minut zastanawiając się ile to 540 (chyba) podzielić przez dwa -_-”" Rany… wogle nie myślałam o tym jak zrobić zadanie, ponieważ bałam się tego, że stałam przy tablicy. Nie myślałam w ogóle, nie mogłam się skupić i tyle. Poszłam wreszcie do ławki.
Potem polski == Jeszcze gorzej. Pani od polskiego strasznie krzyczy i wali rękami w pierwszą ławkę. Ja tam oczywiście siedze. Sama. Wiadomo, zawsze ja. No więc powiedziałam mamie, a mama pogadała z babka od polaka. Zaczeła się lekcja i babka kazała klasie nie wchodzić, oczywiscie jak to moja klasa == weszło pare osób. Ale babka kazała wyjść. Powiedziała, że mam wejść i wybrać moje miejsce. No i oczywiscie to miejsce było zajęte, ale ja siedziałam na nim w zeszłym roku i było OK. No więc tej dziecwczyny co siedziała w tym moim miejscu, nie było dzisiaj. Ale jej koeżanka była. Wiecie zaczeła sie bunotwać, że to nie jej miejsce. A ja jak już wszyscy usiedli to ja się rozpłakałam. Już dłużej nie mogłam. Wszystkich wkurzam i nie wytrzymałam. Ja chcę być jak najmniej widoczna, a to zawsze ja mam te problemy…
Potem była muzyka, i były prezentacje pracy w grupach, naszczescie moja nie zdążyła (ciesze się tylko dlatego, że nie zabardzo ustaliliśmy to). Potem znów była matematyka (głupia baba od matmy koniecznie chciała tą lekcję). Kartkówkę poprawiałam na tej matmie z 0/4 dostałam… o/4 czyli nie wiem po co ja wogle pisałam to debilstwo.
Ech… to był jeden z gorszych dni…
PS. Zapraszam na Star-of-Love, to rpg które kiedyś było na fushigi-yuugi.mylog.pl

No może nie jest tak źle, ale cały weekend byłam na grzybach… Było całkiem fajnie, oprucz tego, że za pierwszym razem miałam moje kochane brązowe spodnie całe mokre od dołu, a za drugim razem to zmokłam kompletnie bo padało, a ja nawet nie miałam kaptura. Byłam z Kyo, czy jak tam mam pisać ^^
Wybacz Kaja, że chciałaś się spotakać, ale ja już w piątek wyjechałam… Ech… mam doła… jest pare spraw (światełek w tunelu), ale no cóż. To może dopiero za rok, albo woglę (powiem o co mi chodzi jeśli to będzie na 100% pewne). Jestem zła, bo mam w wtroek prace z muzyki, a ja właśnie doszłam w piątek do jakiejś grupy i tylko w poniedziałek będę mogła się spotakać z tą grupą ( sami chłopcy ==)… jestem zła na siebie, że ich nie uprzedziałam… pewnie mnie wywalą i stracę punkty…
Scared%20Hitomi.jpg
Jest mi strasznie głupio… wiem, że tego nie przeczytają ale mimo to… nie umiem im tego wynagordzić… jestem pewna, że mnie wywalą z grupy…
ser.jpg

Wróciłam.

6 komentarzy

Wróciłam wreszcie stamtąd gdzie byłam… normalnie….
Dzień pierwszy
Pojechałam do szpitala, który jest w centrum. Myślałam, że jest porządny, bo tak wyglądał zewnątrz. Ale się poymliłam. Gdy tylko weszłam na odział dla dzieci, przeżyłam załamkę. Na ścianach były jakieś kwiatuszki, „czarownice” na miotłach z kotami. Wszędzie kwiatki i motyli. Poprostu byłam strasznie wkurzona. Ciągle płakałam, szczególnie jak dowiedaziałam się, że będę miała pobieranie krwi następnego dnia. Były tam same bachory, po jakieś siedem lat. Myślałam, że się załamię, ale naszczęście tego samego dnia doszła Milena, bardzo fajna dziewczyna w moim wieku. Jakoś tam przeżyłam to, że musiałams ię umyć w łazience bez zamka. naszcęście nikt nie wszedł ;-)
Dzień drugi
Z samego rana miałam pobieranie krwi. Strasznie się bałam, jak to ja. Cała się trzęsłam i w ogóle. Ale jakoś musiałam sobie dać zrobić, bo robiła mi to, jak ona się nazywała, no… ta najważniejsza, czyli ta co „władała” tym odziałem. Potem miałam USG brzucha. Facet sztrasznie mnie gniutł. Ale no cóż. Musiałam przeżyć. Potem miałam jeszcze EEG głowy. Miałam strasznie upaćkane włosy takim białym „kremem”.
Dzień trzeci i czwarty
Nie pamiętam co się wtedy działo. A nie już wiem. To był weekend. Czyli byłam wolna od badań ^^
Dalej nie pamiętam co dział się którego dnia, więc napiszę tylko urywaki.
Dzień, a razcej noc przed tym jak pojechałam na tomografię, miałam „kontrast”. Wiecie, takie coś co się wkłada do żyły… Musiałam z tym spać. Strasznie się darłam. Jak weszłam do swojego „pokoju” to widziałam, że jedna mama trzymała tam trzy przesytraszone dzieci…Jak miło nie ma co. Nie mogłam się uspokojić przez długi czas.
Wkurzało mnie, że taka jedna, Kasia, która miała 6 lat ciagle przezywała wszystkich świniami itp. Pewnego dnia Milena uderzyła się głową w ścianę i płakała przez dwie godziny. Ta kaśka weszła do pokoju i powiedziała, że wkurza ją ten płacz, bo nie może zasnąć (ona wogle nie chciała spać i nie miała takiego zamiaru). Zamkneła wtedy dzrwi, a ja i Agnieszka (kolejna fajna dziewczyna ^^) się wkurzyłyśmy, bo martwiłyśmy się, że nic się nie stanie Milenie. Otworzyłyśmy drzwi i zaczełam jej przeklinać w twarz. Bachor się trochę pobutnował, ale se darował ^^
Rządzę ^^
I nie przejmuje mnie to, że jednaj osobie nie podoba się blog i nie będę go całego zmieniać. Wogle nie będę go zmieniać. A co do Kuni, to wybacz, nie będe już tak pisać. Wkońcu nie będe cię ptrzepraszać, bo to nie ja zerwałam, ale w sumie, nie powinnam tu tak pisać.
shao263.jpgshao100.jpg

Jutro jadę do szpitala na parę dni. Jeszcze nie wiem dokładnie ^^”" Znalazłam nowego ukochanego ^^ Kenshina ^^ Gif, który jest niżej to mój własnoręczny ^^ I jest w księdze gości ^^ Napiszę trochę dłuższą tą notkę, bo nie lubię jak te paski z Folkenem są blisko siebie ^^
Musiałam dzisiaj być w grupie z tą hipokrytką. Ona jeszcze chyba myśli, że ją lubie! Ale moja nienawisć rośnie co dzień coraz bardziej!! Wkurza mnie! I wkurza mnie to, że zawsze muszę być z nią w grupie. Eve jeszcze przeżyję, bo ona nie jest taką hipokrytką, pozatym gadamy na francuskim i ona jest fajna, ale tej hipokrytki nie przeżyję.
Rysowałam sobie wczoraj Kenshina, wyszedł całkiem ładnie, ale tak jak to mówi Eriya, wyszedł jak gdyby był młodszy ^^
A i ściągnełyśmy 2 odcinek z kasy Kenshina ^^ Narazie tylko ten się ściągnął ^^”" A to, że znalazłam mojego nowego ukochanego to zasługa kochanej Miyuki-chan ^^. Nie wiem czy już to mówiłam, ale nagrody są naprawdę fajne ^^
kenbaba.gifdeerinheadlights.jpggentleken.png
To ostatnie przypomina mi rysunek Juny w pewnym momęcie ^^ No to mam nadzieje, że będzie ze mną wszystko ok, trzymajcie kciuki ^^

Dzisiaj w szkołach była minuta ciszy…
Dla tych co umierali, w te kilka dni od 1 września.
A teraz coś odemnie od serca:
Tragedia
Ci wszyscy biedni ludzie,
Te dzieci głównie…
Co zawiniły? Że zostały,
Tak potraktowane, okrutnie…

Świat się psuje, wszędzie tragedie…
Jedynastego września, katastrofa straszna,
Potem, walki uciążliwe…
A teraz, znów tragedia.

Chcę by świat się zmienił…
By był, tak jak zaledwie pare lat temu…
Czuję, że ludzie się wybiją…
I to będzie koniec, z światem ludzi…

Zapalmy świece, dla tych dzieci,
I ich rodzin, co ostatnio,
Przeżywały piekło.

Naria-Gold


swiecka.gif

Zmiany

9 komentarzy

Zmieniałam pare rzeczy w blogu. Naprzykład w księdze gości poprawiałm linki, a także zmieniłam ten czerwony kolor, jak ktoś nie był zalogowany ^^ Ale także zmieniałam w komentarzach ten wkurzający czerowny napisa „naria – komentarze” jest teraz ładniejszy ^^ Także pogrubiałm linki ^^
Tasuki47.gif
Sama zrobiłam ^^ Chciałam was przeprosić, że ostatnio piszę takie denne notki, np. o tym, by tak dziewczyna nie ważyła tu wchodzić, ale poprostu nie chcę by oglądała mój blog.
Dzisiaj w szkole zabardzo nic się nie działo, ale wkurzyło mnie to, że opowiadaliśmy w kilka sekund całe wakacje. Oczywiście panna Kasia (geniusz klasowy :/ – odruch wymiotny), musiała też brać w tym udział. Nie to mnie wkurzyło, ale to, że powiedziała :”Byłam na koloniach, nieprzestrzegałyśmy regluaminu(czy coś w tym styul)”. Cała klasa zaczeła szeptać o tym regulaminie. Panna Kasia chciała się popisać, że niby jest taka super i nie słuchała regluaminu. Żałosne.
A tak w oógle to wiecie co razem ze swoją przyjaciółeczką zajeły moje miejsce bo były w pierwszej ławce, więc zajeły moje miejsce a potem jeszcze ta świnia powiedziała do mnie „cześć”
H-I-P-O-K-R-Y-T-K-A
Ja z nią nie moge. To żałosne pierw mówi, że jestem głupia i inna a potem mówi cześć. Ni stąd nizowąt wyskakuje, że dla mnie to wszystko obiach a potem mówi cześć. Czy ona nie ma muzgu?


  • RSS