Jestem chora i dzisiaj nie byłam w szkole. Narysowałam sobie więc smoka z kasiążki, którą dostałam od rodziców na urodziny. Wyszedł mi tak super ^^ Jest tylko jedna rzecz, która nie wyszła i patrząc na to nie mogę się domyśleć, co zrobiłam źle. Ale muszę to pokazać mojej babci i jej pokaże że lepiej rysuję to co sama chce, jakieś fantasy, anime, a nie jakieś nudne rzeczy z życia wzięte. Ona jest malarką i jak byłam w tym szpitalu, to mówiła by nie rysowała takich głupo (rysowałam sobie wtedy Asterixa i Obelixa, a także głupie mordy Kenshina z pierwszego tomu), bo to niby nic nie daje. Ona uważa, że malowanie (akórat wtedy mówiła o śliwkach, które były na moim stołku koło łóżka, bo to był podwieczorek) właśnie takich śliwet jest pożyteczne, bo tam można robić cienie itp. ale w moim smoku też jest dużo cieni.
Ona mówi także, że nieda się kogoś zmusić do lubienia malować. A za każdym razem, gdy do nas przychodzi, mówi, że ma tyle książek o malarstwie i chce mi je kiedyś dać == I to ma nie być „zmuszanie” do lubienia tego?
Wniosek: Będę rysowała co chce (czyt. somki i anime).
Tu zapraszam, fajna muzyczka z jedno z blogów, które biorą udział w konkursie na moim drugim blogu. Podoba mi sie, a ja myślalam, że to jest muzyczka tylko z końca, a tam dalej leci niż z końca odcinka.
rock.jpgdragons.gif
Mój ładniejszy (hehehe ^^). Oglądałam film Dragon Heart i ten pierwszy rysunek to z tego filmu. Oglądałam go rano, dlatego narysowałam sobie tego smoka (natchnienie).