naria blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2005

Powrót

2 komentarzy

Blog wygląda narazie tak jak wyglada, ponieważ jestem na komputerze Eriyi. Wiem, że trochę mało nagle się rzeczy zrtobiło w linkach, ale to dlatego, że nie ma sondy -_-
Mam nadzieje, że każdy ma na komputerze te czcionki co tu użyłam. W każdym razie chciałam na razie tylko to powiedzieć, żebyście nie myśleli, że ja myślę, że mój blog jest przepiękny, bo tak nie myślę. Będę musiała się do tego zabrać, ale niestety nie mam czasu.
A tak co do czasu, dzięki temu, że nie mam już testów i rok szkolny się kończy moze będę miała więcej czasu na siedzenie na kompie ^_^ Choć przyznam, że jakoś mnie to męczy, że mam jakby taki mus wchodzenia na internet. Wiecie te rpg’s itp. Z jednej strony nie chce mi się już na nich pisać, ale z drugiej przecież nie mogłąbym przestać ^^
Ostatnio wszystko mnie boli, no chyba nie można się dziwić. Wszystko przez moich zabójczych sąsiadów z parapetu. Mianowcie – dwóch pajączków. Jeden czarny, drugi biały. Się dobrali nie ma co XD
24856M.jpg

No więc dzisiaj miałam test matematyczno-biologiczny. Jutro mam humanistyczny. Dla wiadomości niektórych, jestem w drugiej gimnazjum, ale moja szkoła ma co rok egzaminy, oczywiście na ocenę == W kazdym razie mam małe problemy z szablon, ale niestety żeby było ok, muszę poczekać aż ten kto go zrobił to zauważy, ponieważ coś tam jest że… no sama nie wiem, ale jest tam jakiś problem. Zostawiłabym narazie ten szablon, ale bez rysunków, nawet pisamo się zwala, co mi się nie podoba. Chciałam waziąść jakiś mój, ale zauważyłam, że republika w ogóle nie działa.
Jak skończę pisać notkę idę robic testy humanistyczne. Bo mama powiedziała, że wtedy będę lepiej umiała je robić, bo będę wiedziała w jakim stylu są zadawne. Z testów matymatyczno-biologicznych miałam 20/50 i 28/50 biorąc oczywiście pod uwagę, że jestem w klasie drugiej nie trzeciej i niektórych zadań nawet nie rozumiałam.
W każdym razie naszło mnie by robić szablony == Strasszzznee biorąc pod uwagę, że muszę się uczyć. Bu… A i jeszcze cały czas chcę pisać moje opowiadanie, bo mam sto tysięcy pomysłów, ale nie mam czasu o nich napisać.
Znów nie wiem o czym pisać… Miałam dać kolejny zabójczy gif, jak to wspaniała ruda ciota siedzi na teście w sowim zabójczo eleganckim ubraniu (czyt. totalnie nie eleganckie), ale pomyślałam, że narazie nie mam po co marnować pomysłwo, skoro nie czuję aż tak wielkiej złości by robić taki gif.
Czekam z niecierpliwością na 14 lipca nie dlatego, że jadę na jakieś denne wakacje albo coś. To zupełnie inny powód. Już niedługom wam powiem, ale nie chce zapeszyć ani się wydać pewnym osobom XD
W każdym razie pozdrawiam Kyo, piszącą te prawdziwe testy, Szamankę-Mroku ^^ którą bardzo kocham ^^ no i Eriyę jak zwykle XP

Tak więc co do komentarza Kaji do zeszłej notki. Zgadzam się dlatego uważam, że się myliłam. Eriya jest takim samym wrogiem jak ta ciota Bajorska, która przed polskim spytała się na karteczce czy chce być z nimi w grupie. Żałosne, myślą, że nie zauważyłam, że bały się, że pani na nie nakrzyczy. Normalnie ciemnoty jak i Eriya. Co do komentarza „zzz” do zeszłej notki, to ty debilu chyba tylko cobaczyłeś to co pisane po angielsku i skomentowałeś. Sam zapewne nie znasz się na angielkim. Ręczę ci to.
Zmieniąjąc temat z debili na normalny… choć w sumie może to nadal być temat debili. Zastanawiałam się jakby to było, gdybym miała odzielny pokój od wkurzającej na maxa siostry. Byłoby ciekawiej, ponieważ nie musiałabym pisać tej notki z myślą, że może ona zobaczyć swój nikt pisany w tej „kolumnie”. To mnie najbardziej wkurza, że muszę z nią być non stop w tym samym pokoju i w ogóle. Gdybym miała odzielny pokój, było lepiej, ponieważ nie musiałabym na nią patrzeć, nie musiałabym się do niej odzywać no i ogółem, mogłabym być z nią skłucona całe życie, ponieważ nie byłabym z nią cały czas w tym samym pokoju.
Nie mogę się doczekać jutra. Jutro może być dzień, który rozpocznie fazę dni szczęśliwych. Co chyba mi się należy, bo ciągle ktoś nazywa mnie debilem i już nawet sama się czuję tym debilem. Narazie nie powiem czemu aż tak nie mogę się doczekać, ponieważ zapewne i tak to nikogo tu nie obchodzi. Biorąc pod uwagę, że tylko 1/10 lubi wchodzących na mój blog to normalny ludzie, a nie debile.
Co do tego, że lepiej jeżeli nie będę pisać po angielku na blogu, to się mylicie. Człowiek się uczy jak używa języka. Może najlepiej zacznę pisać po francuasku i wtedy debilu „zzz” już nie bedziesz wiedzieć czy błędnie czy nie. Chyba, że jesteś debilką Bajorską.
Zastanawiam się co mam zrobić. Bo tak, chcę mieć taką całkowitą zmianę. Zmienić wszystko. Chciałabym także zmienić jakoś ten blog. Bym zmiany odczuła wszędzie, by żedane debile tu nie wchodziły, ale jak to zrobić, jeżeli nie ma odpcji „Zablokuj blog debilom”? Ale z koleji nie chce robić hasła. Jeżeli ktoś normalny ma jakiś pomysł to niech go powie ^_^
DODANE o 19.37
No więc tak, oto moja „radosna twórczość”.
Bajorska.gif
A co do wszystkiego co pisałam wcześniej, o Eriyi , właśnie się skończyło dzięki wspaniałej japie Bajorskiej na tym przewspaniałym rysunku.
A rysunek droga Bajorsko jest za polski.

Zakłamana

4 komentarzy

Wyjątkowo piszę dzisiaj dwie notki. Ponieważ ta, totalnie nie pasuję do poniższej.
Myślałam, że moim wrogiem jest Eriya, ale jednak się myliłam. To co ona zrobiła wobec mnie jest niczym w porównaniu z tym co zrobiła Bajorska i jej koleżaneczka.

All we have to do is decide what to do with the time that is given to us.

Ja źle wykorzystałam ten czas.
If I could just cofnąć czas o rok. If I colud just do thing’s I did in a difrint sposób. I wouldn’t be in a stan I’m now. I woudn’t cry becaus of my stupiduty.
Wybaczie tak straszne kaleczenie słownictwa angielskiego, ale pisać to ja akurat nie umiem.
Jedyne co teraz mogę powiedzieć to to, że nie wiedziałam, że człowiek może być takim… chamskim stworzeniem.

Zdaża się, że człowiek onenia kogoś innego zupełnie go nie znając. W moim przypadku tak właśnie było. Choć nie wiem jak się starałam – wynik był ten sam.
Zaczęło to się dawno, ze półtora roku temu, no może trochę więcej. Byłam na wycieczke z nową klasą, chcąc się z kimś zaprzyjaźnić podeszłam do dwóch dziewczyn, które wydawały się, można by powiedzieć normalne, ale czy naprawdę tak było? Wątpię. Zaprzyjaźniłam się, dla mnie była to przyjaźń, myślałam, że i one mnie lubią. Ale czy tak było naprawdę? Wątpię. Każdy zapewne zna bieg wydarzeń, tak mi się wydaje. Gdy raz spotkałam się z dwoa dziewczynami z klasy, tylko po to by zrobić pracę na muzykę zapytały się mnie, jaka jest moja wersja (pokłucenia się). Powiedziałam im, jak było naprawdę. One powiedziały, że te dwie, które kiedyś lubiłam mają zupełnie inną wersję. Taką wersję, moim zdaniem, która ratuje im dupy przed klasą. Napowiedziały, że to moja wina, ponieważ chciałem je skłucić ale one był tak genialne i to zauważyły. Wiecie ile w tym prawdy?

ZERO

Nigdy nie miałam intencji kogoś skłucać. Po co by mi to było? W sobotę dowiedziałam się, że kloejna osoba tak uważa, ale co najgorsze, w innym wypadku. Kiedy pokłuciłam się z tamtymi dwiema, musiałam kogoś w tej szkole lubić, naszczęście (chwała bogu – choć nie wierzę) była Kyo. Jej koleżanka, teraz już chyba raczej nie, uważa, że to tylko moja wina, bo to ja się pojawiłam i je skłuciłam…
Ale jaki miałabym w tym interes? Nigdy nie chciałam kogoś skłucać, bo po co i na co?
Teraz coś do szanowenej osoby „która wie, że jest tą osobą”. Schrzań się. Nie moja wina, że kurwa do kota się dorwałaś i cię zadrapał. Musiałaś pójść do łazienki i ryczeć? Sram na ciebie. Co mnie obchodzi, że będziesz miała coś na sumieniu. Jesteś dla mnie niczym. Kretynka. Ja nie wiem. Jeżeli uważasz, że cię przeproszę – mylisz się. W życiu tego nie zrobię, ponieważ nic złego nie zrobiłam. Jeżeli masz jakiś problem to idź do psychologa! Jezus, ale debil! Wiesz zgodziłam się, bo wiem, że im zależało, ale ciebie mam głemboko gdzieś więc się sraj z mojego życia! Mam naprawdę głęmboko gdzieś to co sobie myślisz. Co mnie to obchodzi? Potrawię sobie radzić bez ciebie. Bez.
Moje argumenty nie były głupie, chyba tylko tobie się tak zdaje. A nawet jeżeli „schrzaniłam” ci wieczór, to co mnie to ma u licha obchodzić co? Bo mnie to gówno obchodzi i tyle! Ja nie wiem, trzeba być totalnym debilem, żeby zachowywać się jak ty! Totalny z ciebie jebus!
Łudzisz się, że się pogodzimy? Żałosne

Nie wiem co pisać. Znów, co prawda muszę coś napisać, ale nie wiem co… Normalnie tego nie lubię. Jestem raz zła raz wściekła, choć to jest to samo.
Dzisiaj w szkole siedziałam w wąskim korytarzu z wyciągniętymi nogami i jakiś debil dosłownie – przeszedł się po moich nogach, wiecie tak jak kiedyś tym na krzyżach łamali kości w nogach. I potem zrobił to drugi raz więc zaczełam głośno przeklinać, że bardzo dużo osób to słyszało i on oczywiście też coś dodał – bo musi być taki cool, ale oczywiście ja miałam ostatnie zdanie :] Potem poszłam do ochroniarza bo Kyo powiedziała bym to zgłosiła ochroniarzowi. Jakieś dwie przerwy potem ten chłopak mnie przeprosił :] Hehe ma się to ostatnie zdanie. Już nigdy nie pozwolę by jakiś gówniarz trzecio klasista mi podskakiwał. Co z tego, że jest starszy itp. nie będzie mi podskakiwał.
HitomiGIF.gif
Dzisiaj chyba przeczytam Kenshina Tom 4, ponieważ muszę to kiedyś zrobić == Nie lubię tego, że ostatnio moje notki opierają się na tym, że zastanawiam się co napisać, ale z koleji nie chcę pisać raz na miesiąc.
A co do temtu, to napisałm taki, ponieważ spodobały mi się te dwa zdania.
Tak nawiasem, w sumie nie powinnam tego tutaj pisać, ale normlanie miałam taki straszny obciach w szkole == Nie chodzi o coś związanego z jakimś debilem. Wtajemniczeni (czyli jak narazie Eriya) wiedzą o co chodzi. Muszę ci powiedzieć Kaja o co chodzi, bo normalnie tego w życiu bym się nie spodziewała ==”"
PS. Emi coś mi uświadomiła (to do Kaji) ale nie wiem, czy to nie tylko moja chora wyobraźnia, musimy pogadać.

13 komentarzy

Pierwszą rzecz jaką chciałam powiedzieć, to, że jestem zła na siebie. Z wielu powodów, jeden z nich to ten, że ostatnio w ogóle nie czytam rpg’s. Kolejny, to ten, iż mało piszę na blogu, na którym kiedyś pisałam bardzo często (co dwa dni). Teraz to dobrze jest jak napiszę coś w odstępie tygodnia.
W Niedziele pojechałam z rodzicami do Galerii Mokotów, ponieważ chciałam kupić Eriyi prezent na urodziny (choć ona mi jeszcze nie kupiła – ==), a tu się okazało, że jest zamknięta. Chyba każdy wie dlaczego.
Słyszałam, że w piątek będą odwołane lekcje, co w sumie mnie cieszy. Jestem ateistką i chcętnie wypowiedziałabym się w temacie ostatnio dość często wsominanym, ale nie chce by ktoś się uraził, co nie znaczy, że chce pisać, że mnie to w ogóle nie obachodzi.
Jedna koleżanka powiedziała mi, że powinnam się nawrócić, bo będę żałować itp. Ale kto wie czy będziemy żałować? Przecież po śmierci jest nic, nie ma Sądu Ostatecznego ani nic. Niebo i piekło nie istnieje, spójrzmy tak szczeże. Jeszcze wcześniej nikt nie prubował mnie nawrócić, co mi się podobało, ponieważ próbowanie kogoś nawrócić na siłe, to raczej nie jest ok. Bo nawet, gdyby ktoś mi zagroził, że mnie zabije (to przykład) jeżeli się nie nawrócę, to gdybym nawet powiedziała, że wierzę i bym się modliła to i tak bym w życiu nie uwierzyła.
Ja szanuję, że ktoś jest Chrześcijaninem, Satanistą, Buddystą itp. ale nie lubię gdy ktoś kogoś „zmusza” do wiary. Osobiście, to prędzej uwierzyłabym w to, że po śmierci odradzasz się jako kto inny itp., niż uwierzyłabym, że Bóg istnieje.
Niech tylko nikt się nie obraża, bo moimi intencjami nie jest obrazić kogoś, tylko wypowiedzieć swoje zdanie.
yankarm.JPG
Ech… co mam zrobić, skoro bardzo chcę napisać książkę, ale słowa nie potrafią opisać to co chcę przekazać? Nawet nie mam czasu pisać dalej mojej opowieści. Wiem, że setki tysięcy nastolatków pisze jakieś opowiadania i myślą, że są wspaniałe, a tak naprawdę nie są. Tak samo jest z moim opowiadaniem. I co ja mam zrobić? Tak bardzo chciałabym by ktoś narysował mi w stylu anime moją główną postać, tak jak ja sobie ją wyobrażam, bym mogła pisać moje opowiadanie patrząc na ten rysunek i bardziej się wczuwając…
Będę miała co czytać, bo dostałam Kenshina Tom 4, a Eriya 4 tomy FY, w tym OAVY (ślinotok O_O).


  • RSS