naria blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2005

Hyh

6 komentarzy

Zapisałam się do paru nowych fanlistingów Star Wars. W środę byłam drugi raz (tym razem w Galerii Mokotów) na Star Wars.
Co do innych, proszę przestać się mnie czepiać! To nie jest proźba. To rozkaz. Skoro tak niektórych razi moja ortograrfia to niech nie czyta moich notek. Boże, to aż takie trudne? Nie chce się wciąż powtarzać, więc zmieniam temat.
Co do Szamanki Mroku: dowiedziałam się, tzn. moja mama potem jeszcze mi powie wszystko dokładnie, że we dwie strony to tak ze 1500zł. Jeszcze nie jestem pewna więc to no wiesz, nie sugeruj się tym ^_^
Trafiłam wczoraj na taki mylog. Opowiadanie o Hermione i Draco _-_ Paść można. Ile tysięcy jest tych mylogów opowiadających o tysiącach innych opowieści związanych z Potterem? Normalnie ja nie wiem, jak można z Hermi i Draca zrobić parę? I to na dodatek z bachorem (oczywiscie narazie był tylko dramatyzm, że jest w ciąży).
Chciałam napisać notkę tak od siebie. W sumie bez głównego tematu. Rany nie nawidzę wymyślać tematów. Zawsze są takie niepasujące do treści notki, ale co tam. Muszę jeszcze napisać coś na Naria-Gold i Amiboshi. Totalny nawał blogów. Człowiek tylko zadaje sobie pytanie: Po co mi tyle blogów? Chyba tylko po to by mieć te szablony co bardzo lubię w tym samym czasie XD
Tak sem myślę. Czemu to akurat ja jestem już 5 raz podwożona przez nauczyciela do szkoły? Raz podwiozła mnie nauczycielka, potem cztery razy jakaś ze mojej szkoły, ale mnie nie uczy _-_ Ale nie o tym tak naprawdę teraz chciałam powiedzieć. Chciałam zapytać się, jakby samej siebie, w końcu blog jest mój, czemu akurat ja już kolejny raz jestem postawiona w sytacji, że jestem jakby oskarżona o rozwalanie przyjaźni? Tak żałuję, że nie jestem w podstawówce, w jednej ławce z moją przyjaciółką, w tej samej grupie co ona itp… Gimnazjum to jak narazie najgorszy etap mojego życia. Szczególnie ten rok. Jeżeli chodzi o psychikę. No wiecie. Ostatnio znów mam wenę by pisać opowiadanie. To w sumie jakoś mnie podtrzymuje przy życiu. Chciałabym by to coś co piszę było naprawdę fajne itp… by miało parę tomów i bym kiedyś jadąc metrem zobaczyła, że ktoś czyta moją książkę. Zazwyczaj, gdy widzę kogoś czytającego książkę (w metrze) odrazu wraca mi ta myśl. Co to by było, gdybym napisała parę świetnych książek, jechałabym sobie gdzieś metrem, i zobaczyłabym, że ktoś czyta moją książkę. Moją…
circle-padme.jpg

Byłam w środę na premierze Star Wars w Multikinie. Oczywiście na premierze z 18 na 19 maja. Film był naprawdę dobry, ale bardzo smunty. Więcej narazie nie będę mówić, bo a nóż wejdzie na mój blog ktoś kto jeszcze nie był na tym w kinie i przeczyta co o tym piszę o co się dzieje i może być trochę zły X.X W każdym razie i tak dużo człowiek dowiaduje się z samych zapowiedzi, ale co tam. Polecam StarWars.com, ponieważ jest to fajna strona i co każde odświeżenie (no nie każde) jest kawałek innej muzyczki z 3 częsci. W kazdym razie rodzice właśnie dzisiaj kupili nam soundtrack z tej części, ale dostaniemy dopiero na dzień dziecka v_v Tyle czasu czekania…
Niestety mnie nie pali się do środy po lekcjach, tak jak niekturym, biorąc pod uwagę kolejne wolne dni. Wszystko spowodowane borowaniem V_v Dobra nie mam strasznych zębów, żebyście nie myśleli, że tak jest, ale no niestety… life is brutal. Jedyne co mnie pociesza w środę to, że istnieje szansa, że znów pójdziemy do kina na Star Wars ^_^
Anakin jest taki śliczniusi w tej części, że nie mogę no *^^* Ja myślałam, że on jest przecudowny w drugiej części, ale patrząc na tego teraz… to normalnie nie mogę wytrzymać! Chcę mieć takuiego śliczniusiego i słodziutkiego męża XD A czytałam gdzieś, że film kręcono 55 dni, a te 18 miesięcy to efekty specjalne oO’
Co do zeszłej notki, to cieszę się, że całkiem wam się podobało. Chciałam napisać teraz coś innego, ale nie mam ochoty. Po Star Wars nawet wraz z Eriyą nie oglądamy Escaflowne’a ponieważ chcemy nadal mieć fazę na SW ^^ A co do opowiadań/horrorów (które mi nie wychodzą) to miałam pomysł, ale także oklepany. Chciałam wymyśleć coś innego, ale wszystko na co wpadam jest oklepane.
Jako lekturę mam teraz „Buszującego w zborzu”. Myślałam, że będzie to strasznie głupie, ale jest całkiem fajne. Dziwie się nawet, że to lektura. Ten kto czytał, napewno mnie rozumie.
„Kiedy już byłem gotów do drogi, z walizkami i całym karmem zatrzymałem się na chwilę w pobliżu schodów [...] -i wrzasnołem ile sił w płucach: „Dobranoc, kretyny!”. Założ eisę, że zbudziłem wszystkich chłopaków na całym piętrze”
„Chciałem zobaczyć co porabiają moi zboczeńcy, ale wszyscy pospuszczali żaluzje.”

W tej książce głowny bohater (nawet nie pamiętam jak się nazywa) ciągle mówi „cholernie”. Mnie to nie przeszkadza. Jakoś ta książka przypadła mi do gustu. Może dlatego, że nie jest tylko lekturą, ale i zwykłą książką.
g8.jpgheartbreak.jpg

Jestem piętnastoletnią dziewczyną o brązowych włosach i niebieskich oczach. Moją najlepszą koleżanką jest Yoko, dziewczyna w tym samym wieku, z jasnymi włosami i zielonymi oczami. Znamy się od drugiej klasy podstawówki i od tego momętu trzymamy się zawsze razem. Historia, którą zaraz opowiem może jest smutna, a może tragiczna, ale jedno wiem na pewno. Konsekwencje tego co działo się dość nie dawno zostaną zemną do końca życia. Do końca.
Zaczeło się od ciepłego dnia, w mieście w którym mieszkam – Kamaishi. Pod drzwi mojego jednorodzinnego domu przybyła właśnie Yoko. Zeszłam do niej i razem powędrowałyśmy do szkoły. Do naszej szkoły idziemy zazwyczaj piętnaście minut. Razem z moją przyjaciółką obserwowałyśmy zachownie ptaków. Zwykłe dziewczyny patrzyły na zachowanie zwykłych gołębi. Nic nadzywczajnego. Doszłyśmy właśnie do szkoły. Lekcje odbyły się tak jak zwykle, pierw matematyka, potem historia, następnie dwie lekcje wychowania fizycznego, plastyka, technika, godzina wychowawczka, chemia i fizyka. Lekcje w poniedziałek, czyli dzisiaj, zawsze trawają długo, ale nie przeszkadza to nam. Inaczej mówiąc myśl o powrocie do domu o 16.05 nikogo nigdy nie denerowała. Gdy tylko zakończyła się lekcja fizyki wraz z Yoko powędrowałyśmy do naszej wychowawczyni, ponieważ Yoko musiała z nią coś załatwić. Powiedziano nam, że pani niedługo przyjdzie pod salę stotrzynaście. Poszłyśmy tam więc i usiadłyśmy sobie czekając na wychowawczynię. Bardzo długo się nie zjawiała, ale Yoko powiedziała mi, że to naprawdę ważna sprawa i musi czekać. Nie chciała mi wyjawić jaka to sprawa – zdziwiło mnie to, jestem przecież jej przyjaciółką. Dlaczego wolała więc zapytać o radę prawie obcą osobę? Do dzisiaj nie wiem. Nawet nie zauważyłyśmy, zciemniło się, była ósma. Szkoła o tej porze była już zamknięta, nic dziwnego, że nikt nie przechadzał się po korytarytarzach od jakiegoś czasu. Zwarzywszy, że jest ta pora pobiegłyśmy do drzwi frontowych szkoły. Nie myliłyśmy się – zostałyśmy zamknięte w szkole. Yoko zaczeła panikować, nie nawidziła takich sytuacji. Ja też nie byłam zadowolona, kto byłby zadowolony, gdyby musiał nocować w szkole? I to samemu, no we dwoje.
Teraz trochę o szkole, by się Pani nie zgubiła. Szkoła – budynek pomalowany na żóło, dwupiętrowy, bardzo obszerny. Sala gimnastyczna była naprawdę długa i wysoka. Wszystkie inne sale były trochę mniejsze, ale tylko trochę. Korytarze zawsze czyste, ładne i szerokie.
Usiadłyśmy pod naszą ulubioną salą – biologiczną. Yoko zaczeła naprawdę panikować. Zaczeła płakać, kopać drzwi od toalety męskiej i w ogóle. Podzielałam jej zdanie. Też zcazełam się wściekać, zaczełam się nawet bardziej bać niż wściekać. Ona chyba też zaczeła czuć strach. W szkole ciemno, świateł nie ma ponieważ cieć odłączył. Zaczełam uspokajać Yoko, przytuliłam ją i pocieszyłam, mówiąc, że to tylko szkoła, że nic nam się nie stanie, że jesteśmy bezpieczne… bezpieczne. Słowa puszczane na próżno. Usiadłyśmy znów i położyłyśmy się, oczywiście blisko siebie i zabarykadowane od „odsłoniętych” stron plecakami. Nagle, około trzeciej w nocy, jakiś potworny hałas nas obudził. Dobiegał z kuchni, ktoś lub coś musiało wywrucić jakieś naczynie. Yoko jeszcze bardziej mnie przytuliła i zaczeła płakać. Zaczełam jej cicho mówić, by nie płakała i nie wydawała żadnych odgłosów. Żeby ją pocieszyć powiedziałam, że być może kogoś jeszcze tu zamkneli. Sama w to nie wierzyłam. Zachęciłam ją byśmy to sprawdziły. Nie chciała się zgodzić, ale przekonałam ją. Wyszłyśmy na korytarz. Ciemno, cicho i nic więcej. Następnie usłyszałyśmy nagłe głęmbokie oddychanie, nie ludzkie. Było bardzo głośne, dobiegało z końca korytarza. Wtem na samym końcu tego korytarza, własnie z tego miejsca skąd odbiegało sapania ujrzałyśmy, że coś się rusza. Ruszało się powoli, wyglądało na to, że to coś się czołga. Krwawi i nie ma ręki, to oczywiście tylko moje domysły. Zanim do nas doszło przez światło księżyca spostrzegłyśmy iż to nie człowiek ni zwierzę. Było to coś pomiędzy tymi dwoma storzeniami. Coś od człowieka, coś od zwirzęcia. Człogało się do nas, z wyszarpaną ręką, trzymającą się tylko na paru nerwach i dużymi zembami. Yoko przeraziła się i uciekła bezemnie. Przez to, że szkoła była duża nie wiedziałam gdzie mogła się udać. Sama nie czekałam na to aż to do mnie dopełźnie. Także uciekłam. Gdy już byłam na końcu korytarza, tym drugim końcu oczywiście, spojrzałam czy to nadal mnie goni. Wtedy już chodziło, z siekierą do mięsa w ręce. Kulało z powodu wygryzionej nogi. Chodziło i to mnie przeraziło. Zaczełam uciekać, szybko wbiegłam do sali gimnastycznej następnie do przebierali dla dziweczyn, schowałam się pod ławkami i czekałam w ciszy. Usłyszałam po jakimś czasie, że to zwierzopodobe coś dochodzi gdzieś do właśnie tego pokoju w którym jestem. Na przeciwko przebieralni dla dziewczyn znajduje się przebieralnia dla chłopaków. Tam najwyraźniej była Yoko, bo słyszałam… słyszałam jak to coś otwiera drzwi, ale nie do mojego pokoju. Do Yoko. Usłyszałam jej głośny i wysoki krzyk. Słyszałam go do czasu aż zaczełam słyszeć straszne odgłosy. Jakieś cięcia, dalsze krzyki Yoko, jej sarania by przeżyć, jej walkę z potworem, aż w końcu zabił ją. Jescze jakiś czas po tym jak ją zamordował tnął ją tym nożem. Robił to tak długo, aż w końcu krew mojej przyjaciółki przedostała się pod drzwiami do sali w której ja byłam. Potem obudziłam się już rano, gdy wokół mnie stały dziewczyny, policja i w ogóle. Powiedziano mi, że Yoko zabiła się uderzając głową w ścianę aż jej pękła i przebijając się haczykami, wieszakami. Nikt nie uwierzył, że tam coś było. Yoko na pewno się nie zabiła. Wiedziałam to. Po jakimś czasie, zamknięto mnie tu. Kto by uwierzył młodej dziewczynie, że jakiś potwór żyje w szkole…
-Mówisz, że był to potwór? Groźny, bez ręki, z dużymi zęmbami, ale skąd mógłby się tam znaleść?
-Pani psycholog, skąd mam wiedzieć? Ja mówię tylko prawdę, prawdę zatajoną przez policję.
-Powiedziałaś, że Yoko jest twoją przyjaciółką. Ona przecież nie żyje.
-…Słyszę ją cały czas. Cały czas, słyszę jej krzyki, cały czas mam przed oczami mój własny wymyślony obraz momętu, gdy to coś ją zabija.
-To co mówisz, jest niewiarygodne.
-I pani mi nie wierzy. Ale ja wiem swoje. Jak pani bedzie miała dzieci, niech je pani zamknię w tej szkole, a sama się pani przekona, że tam był ten potwór. Czołgał się, chodził i był straszny w całym tego słowa znaczeniu. Jestem pewna, że i mnie dopadnie. Wie pani skąd to wiem?
-…
-Drzwi od przebieralni damskiej były wyrwane, były tam także ślady potężnych szponów, a na ścianie, krwią Yoko pisało

„Dopadnę cię i zarżnę jak twoją przyjaciółkę”

fether.gifNie ma to jak przesiedzieć w kinie pare godzin ogladając wszystkie części Lord of the Rings. Pierwsze dwie były rozszeżone, ale trzecia już nie. Jedyne co wkurzało człowieka, to strasznie się ścinało. No, ale to niby da się wytrzymać. Było bardzo fajnie ^_^ Oczywiście najlepsze co było to widok Legolasa na dużym ekranie XD! Kto z was zauważył w trzeciej części, jak Aragorn patrzył w tą Ścieżkę Umarłych(?), postać tego głownego żołnierza? Bo w domu, jak patrzyłam to widziałm tylko takie zielone coś, ale teraz już widziałam dokładnie postać, to zapewne dzięki temu, że duży ekran.
Ostatnio mam fazę na Escaflowne, oczywiście szczególnie Vana ^_^ Wszystko dzięki temu, że ogladam razem z Eriyą. Najfajniej to, że już oglądałyśmy pierwszy odcinek z Narią i Eriyą XD (wkurza mnie czasem, jak Folken nazywa je po imieniu _-_ zapewnie wiecie czemu). Muszę teraz coś pokazać. Chcę by każdy kto to czytał, nawet ten kto mnie nie zna to skomentował.

2662161 (29-08-2004 20:44)
czesc
Naria (29-08-2004 20:44)
cześć
2662161 (29-08-2004 20:44)
jak tam
Naria (29-08-2004 20:45)
dobrze
2662161 (29-08-2004 20:45)
aha
2662161 (29-08-2004 20:46)
sorry, ale to jest koniec
2662161 (29-08-2004 20:48)
jeszcze raz sorry
Naria (29-08-2004 20:50)

Naria (29-08-2004 20:50)
koniec?
2662161 (29-08-2004 20:50)
tak , koniec
Naria (29-08-2004 20:50)
czego?
2662161 (29-08-2004 20:50)
naszej przyjaźni
Naria (29-08-2004 20:50)
czemu?
Naria (29-08-2004 20:50)
wyłumacz mi chociaż
2662161 (29-08-2004 20:51)
niby dlaczego nikt się z nami nie kolegował
Naria (29-08-2004 20:51)
niewiem
Naria (29-08-2004 20:52)
mówiłaś, że to dlatego, że Ewe z nami jest, nagle chodzi o mnie
2662161 (29-08-2004 20:52)
jesteś inna i musisz to zrozumie
2662161 (29-08-2004 20:52)
ć
Naria (29-08-2004 20:52)
ah
Naria (29-08-2004 20:52)
a wiesz, każdy jest inny i ty też to zrozum
Naria (29-08-2004 20:53)
i ja o tym, wiem, to TY o tym nie wiesz
Naria (29-08-2004 20:53)
zczemu nagle taka zamiana zdania?
2662161 (29-08-2004 20:53)
ale nikt nie jest tak dziwny i trąchę głupi jak ty
Naria (29-08-2004 20:53)
głupi?
Naria (29-08-2004 20:53)
w jakim znaczeniu?
Naria (29-08-2004 20:54)
rozumiem, że jestem gorsza od sadystów, morderców, itp
Naria (29-08-2004 20:54)
skoro nikt nie jest dziwniejszy odemnie
2662161 (29-08-2004 20:54)
wszystko jest dla ciebie obciachem
Naria (29-08-2004 20:54)
ah już ci mówiłam cos na ten temat
Naria (29-08-2004 20:55)
tylko z tobą
Naria (29-08-2004 20:55)
czemu znów z tym wyskoczyłaś?
Naria (29-08-2004 20:55)
Tylko mnie nie bolkuj, chce wiedzieć czemu zmieniasz zdanie
Naria (29-08-2004 20:55)
(ps. nie zostawiasz mnie na lodzie, wiedz o tym)
2662161 (29-08-2004 20:55)
bo to nie jest normalne zjawisko, że odpowiadanie na lekcji czy odbieranie kartkówki od nauczycielki to obciach
Naria (29-08-2004 20:56)
heh
Naria (29-08-2004 20:56)
wiesz jak dostajesz super oceny to dla ciebie nie odciach dostac katrtkówę
Naria (29-08-2004 20:56)
pozatym normalnym zjawieniem takze nie jest zmienianie „przyjaciółek” jak rękawiczki
2662161 (29-08-2004 20:56)
no , a tanczenie na dyskotece to co to jest twoim zdaniem
Naria (29-08-2004 20:57)
nie każdy lubi tań czyć, Ty też NIE tańczyłaś jak się zapoznałyśmy
2662161 (29-08-2004 20:57)
ale bładzenie tak
Naria (29-08-2004 20:57)
jakie błądzenie?
2662161 (29-08-2004 20:57)
uległam ci i teraz staram się to jakoś naprawić
2662161 (29-08-2004 20:58)
NIE TAŃCZYŁA , BO MNIE BRZUCH BOLAŁ
Naria (29-08-2004 20:58)
a Ewe?
Naria (29-08-2004 20:58)
też ją bolał?
Naria (29-08-2004 20:58)
jak niby uległaś?
Naria (29-08-2004 20:58)
przyjaźniąc się ze,mą?
2662161 (29-08-2004 20:58)
przecież ona miała zatrucie pokarmowe
2662161 (29-08-2004 20:58)
taaak
Naria (29-08-2004 20:58)
fajnie wiedzieć
Naria (29-08-2004 20:58)
aha
Naria (29-08-2004 20:59)
widze, że miłe intence też są dziwne i trochę głupkowate
2662161 (29-08-2004 20:59)
czy miec chlopaka to tez obciach
Naria (29-08-2004 20:59)
a czy ja tak mówiła,
Naria (29-08-2004 20:59)
mówiłam?
Naria (29-08-2004 20:59)
bo ja nie sondze, że to obciach
Naria (29-08-2004 21:00)
bo chciałabym go mieć, i co zatkało?
Naria (29-08-2004 21:00)
amoże jestem teraz jeszcze głupsza
Naria (29-08-2004 21:01)
odpowiedx
2662161 (29-08-2004 21:02)
mówiłaś, że przytulić się do chłopaka to obciach, mieć chłopaka to też obciach, całować się z chłopakiem to teź obciach …
Naria (29-08-2004 21:02)
ale zmieniałam zdanie, może nie do całowania
Naria (29-08-2004 21:02)
ale nawet o tym nie wiesz, bo mnie nie znasz
Naria (29-08-2004 21:02)
Każdy jest inny. Śmieciarz nigdy nie będzie taki jak ty. Zrozum to i odpuść
2662161 (29-08-2004 21:02)
i nie chcę poznać dalej
Naria (29-08-2004 21:02)
super
Naria (29-08-2004 21:02)
bo i tak bym nie powiedziała
2662161 (29-08-2004 21:02)
ale mi pojechałaś
Naria (29-08-2004 21:03)
no widzisz
Naria (29-08-2004 21:03)
aż cię zatkało
2662161 (29-08-2004 21:03)
hahaha
Naria (29-08-2004 21:03)
jak ja się ciesze
2662161 (29-08-2004 21:03)
to było mocne
2662161 (29-08-2004 21:03)
ja też się cieszę
Naria (29-08-2004 21:03)
i tak nie miałabyś nigdy szans stać się moją przyjaciółką bo z twojim poedjściem do świata i ludzi to nie możliwe
Naria (29-08-2004 21:03)
nie ściągaj
2662161 (29-08-2004 21:04)
nie ściągam
Naria (29-08-2004 21:04)
jasne
2662161 (29-08-2004 21:04)
jasne
Naria (29-08-2004 21:04)
no widzisz
2662161 (29-08-2004 21:04)
no widzę
Naria (29-08-2004 21:05)
mam nadzieje, że wkrótce znów pokłucisz się z Ewelinką (jak sama kiedyś podkreślałaś) i wteyd będziesz chciała miec przyjaciół, ale ja ci już nie pomoge, żeganj nie mam ochoty się zniżać do poziomu hipokrytki.

Wiem długie, ale to cała prawda. Czas by to wreszcie trafiło na światło dzienne. A co do mapy niżej, to taką od dwana mam przykeloną do drzwi od pokoju XD
map10[1].jpg

Dzisiaj „założyłam” dwa fanlistingi. Jeden to stary, który został usuniety ponieważ nie aktywowałam go (brak czasu >.>), a drugi to kompletnie nowy o Melulu ^^ Niestety nie są jeszcze zaoprobowane przez Polskie Centrum Fanlistingów. Więc tak oto i one ^^
-Melulu
-Van
Czuję, że zbliża się mój wielki pworót co do szablonów ^_^ Spójrzcie na te szablony co są w tych fanlistingach XD Jakie porównanie z tymi co robiłam, gdy utraciłam Photoshopa (chlip chlip). Ale naszczęście GIMP jest przydatny i dzięki niemu, mam fajne szablony ^^ Oczywiście nie zapominajcie, że jest jeszcze fanlisting Amiboshi.
Wczorja byłam w kinie na „Królestwie Niebieskim” (nazwa do dupy, Polacy definitywnie nie umieją tłumaczyć nazw filmów, takim dobrym przykładem jest „Briget Jones w pogoni za rozumem” To tak naprawdę jest zupełnie inaczej). Film bardzo fajny i w ogóle, choć mojemu tacie się nie podobało, ale jakiemu facetowi będzie się podobał film z Orlandusiem *^^*? No więc właśnie…
W każdym razie w piątek był ostatni basen. Teraz będziemy mieli jako pierwszą lekcję wf v.v W sumie to był najlepszy basen, na jakim byłam. Bez Bajorskiej bez jej koleżaneczki, bez jej gemby! Klasa sobie grała na drugim końcu basenu, a ja se pływałam ^^ Pierwszy raz poczułam, że naprawdę te 10 lat temu w Indiach świetnie pływałam. Cały rok szkolny byłam na siebie zła, nie mogłam przepłynąć 1 basenu, bo już byłam padnięta, a teraz wreszcie wysiliłam się bardziej niż zwykle i nie byłam zmęczona. Przedewszytkim byłam happy, bo jak już mówiłam wreszcie poczułam, że kiedyś naprawdę świetnie pływałam. Moja mama mówi, że pływania nie można zapomnieć (dokładniej – jak pływać), ale myliła się. Ona uważa, że to jest łatwiejsze do zapamiętania niż wkuć coś na pamięć. Ale dlaczego ja za każdym razem jak wyjeżdżałam na wakacje na obuz od nowa musiałam uczyć się pływać? Dlaczego nie umiem pływać tak jak w Indiach? Może to wpływ tego, że miałam basen pod domem i to codziennie i za darmo :> Oj tak :] Tylko Eriya, Kyo i Kaja znają mój sekrecik, dobrze, że przynajmniej one *^^*!!
A wczoraj odebraliśmy nasze dowody osobiste. Tzn. ja mam tymczasowy, tak samo jak Eriya, bo przecież nie jestem pełnoletnia, ale to chyba i tak fajnie. Choć ja nie cieszę się tak jak Eriya (gapi się na notkę Eriyi).

W sądzie dość ewidentnie zdecydowaliście, że powinnam mieć szablon Kitten Love. Może to i racja, ale póki znów mam fazę na Escaflowne (czyt. oglądam ostatnio ^^ może nie regularnie, ale za to po dwa odcinki) to będe miała ten szablon. A jak mi się „znudzi” to będę miała Kitten Love i na zmianę ^^”
Czy ktoś zauwązył, że ulepszyłam gif z Hitomi jak wejdzie się do komentarzy? Czy też wszyscy wchodząc do strony z komentarzami odrazu przyciskują „zatrzymaj” by muzyczka się nie włączyła?
Zapraszam do konkursu – Eriya-Silver. Wiem, że mało osoób zna sam adres do tego bloga, więc informuję was, że jest tam konkurs ^^
Chyba ostatnio trochę polubiłam moją klasę. Może nawet będzie mi tyci tyci żal ich opuszczać? Sama nie wiem…
Zauważyła jedno – robię strasznie dużo akapitów v.v Wiem drastyczne spostrzeżenie.
Kocham Vana, kocham samoloty, kocham bycie za granicą, kocham Hermisza, kocham Escaflowne’a, kocham Dounacika ( :( †), kocham… choć trudno się przyznać, tego debila (no może nie kocham, ale chrzanić, jeszcze tylko dwa miesiące i bye bye palancie).
Tak pisałam to bo chce by jednek akapit był długi, reszta pewnie w ogóle nie jest [szept]
Daję ten gif, ponieważ w linkach mam go zminiejszonego i może być, że niby on ma złą jakość, a tak nie jest ^^
Dragon.gif
God strasznie krótka notka, a ja myślałam, że będzie choć trochę długa V.v

Nie no straszne == Właśnie zobaczyłam, że mój komputer nie ma tej czcionki jaka jest w notkach _-_ Ale liczę na to, że to tylko mój komputer jest takim gratem i nie ma fajnych czcionek. Ale skoro już jestem na moim komputerze, to mogę dodać te wszystkie moje rzeczy co miałam w linkach ==
W każdym razie jestem bardzi happy, ponieważ mam zarezerwowane bilety na premierę Star Wars w multikinie o północy ^_^ Już się bałam, że bilety będą zajęte, ale naszczęście będę na premierze ^^ Co prawda w Multikinie, a nie w Galerii Centrum, ale to już mały szczegół. Bałam się też, że jeżeli nie pójdę na premierę, to będą osoby z mojej szkoły/klasy, które poszły i gadałyby o szczegółach filmu itp. co byłoby straszne oO
Co do szablonu, to nadal się waham no == Bardzo lubię ten, ponieważ ma ładne kolory, ładny rysunek ( z Narią XD) i jest całkiem profesjonalnie zrobiony, a nie jakieś kropeczki w paincie i się cieszę. Ale z kolei bardzo lubię Kitten Love… Normalnie muszę zrobić sondę.
Love.jpg

SONDA
Który szablon lepszy?

Kitten Love
Focus your feelings

narhia.jpg
Niestety to są tylko rysunki małe, ponieważ Kitten Love i tak jest narazie „niedostąpne” więc nie mogę zrobić skrutu, by było widać cały szablon. To już taki minus == No to się zabieram to wypełniania bloga XD


  • RSS