Dzisiaj „założyłam” dwa fanlistingi. Jeden to stary, który został usuniety ponieważ nie aktywowałam go (brak czasu >.>), a drugi to kompletnie nowy o Melulu ^^ Niestety nie są jeszcze zaoprobowane przez Polskie Centrum Fanlistingów. Więc tak oto i one ^^
-Melulu
-Van
Czuję, że zbliża się mój wielki pworót co do szablonów ^_^ Spójrzcie na te szablony co są w tych fanlistingach XD Jakie porównanie z tymi co robiłam, gdy utraciłam Photoshopa (chlip chlip). Ale naszczęście GIMP jest przydatny i dzięki niemu, mam fajne szablony ^^ Oczywiście nie zapominajcie, że jest jeszcze fanlisting Amiboshi.
Wczorja byłam w kinie na „Królestwie Niebieskim” (nazwa do dupy, Polacy definitywnie nie umieją tłumaczyć nazw filmów, takim dobrym przykładem jest „Briget Jones w pogoni za rozumem” To tak naprawdę jest zupełnie inaczej). Film bardzo fajny i w ogóle, choć mojemu tacie się nie podobało, ale jakiemu facetowi będzie się podobał film z Orlandusiem *^^*? No więc właśnie…
W każdym razie w piątek był ostatni basen. Teraz będziemy mieli jako pierwszą lekcję wf v.v W sumie to był najlepszy basen, na jakim byłam. Bez Bajorskiej bez jej koleżaneczki, bez jej gemby! Klasa sobie grała na drugim końcu basenu, a ja se pływałam ^^ Pierwszy raz poczułam, że naprawdę te 10 lat temu w Indiach świetnie pływałam. Cały rok szkolny byłam na siebie zła, nie mogłam przepłynąć 1 basenu, bo już byłam padnięta, a teraz wreszcie wysiliłam się bardziej niż zwykle i nie byłam zmęczona. Przedewszytkim byłam happy, bo jak już mówiłam wreszcie poczułam, że kiedyś naprawdę świetnie pływałam. Moja mama mówi, że pływania nie można zapomnieć (dokładniej – jak pływać), ale myliła się. Ona uważa, że to jest łatwiejsze do zapamiętania niż wkuć coś na pamięć. Ale dlaczego ja za każdym razem jak wyjeżdżałam na wakacje na obuz od nowa musiałam uczyć się pływać? Dlaczego nie umiem pływać tak jak w Indiach? Może to wpływ tego, że miałam basen pod domem i to codziennie i za darmo :> Oj tak :] Tylko Eriya, Kyo i Kaja znają mój sekrecik, dobrze, że przynajmniej one *^^*!!
A wczoraj odebraliśmy nasze dowody osobiste. Tzn. ja mam tymczasowy, tak samo jak Eriya, bo przecież nie jestem pełnoletnia, ale to chyba i tak fajnie. Choć ja nie cieszę się tak jak Eriya (gapi się na notkę Eriyi).