naria blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2005

Sayonara

3 komentarzy

Więc zacznę od tego. Ta notka nie będzie tak samo wartościowa jak ta, którą napisałam przed chwilą i mi się skasowała mimo iż ją skopiowałam.
Dzisiaj skończyłam pisać moje opowiadanie na maszynie do pisania. Dopiero dzisiaj nadałam tytuł itp. Nazywa się „Trzynasto stronnicowy pamiętnik wampira Coena Vigerias”. Nad „e” w imieniu są dwie kropeczki.
Tak wiem kyo, wykorzystałam imie z rpg, które dla mnie wymyśliłaś XD
We wtorek rano jadę na działkę kyo razem z nią, Kają i Eriyą. Czad. Tym razem ja będę master of the game, z tego co mi wiadomo.
Wiem, może się zdawać iż oklepany temat. Och bo wampir, och bo siamto i tak dalej. Ale z tego co jak na razie napisałam i tak jest chyba najbardziej orginalne.
Co ja jeszcze tam pisałam… hymmm…
Dzisiaj robię z Eriyą maraton Escaflowne’a. Ponieważ jutro ostatni dzień z komputerem, a my nie obejrzałyśmy do końca to musimy obejrzeć. Zostało nam 9 odcinków, z czego trzy mamy na DVD, więc te mogą na razie poczekać.
A już wiem co mogę jeszcze opisać. Dzisiaj było spotkanie z świadkami rodziców, ponieważ 30 czerwca jest ich dwudziesta rocznica ślubu. Dostaliśmy od cioci i wujka aparat fotograficzny ^_^ Ciach mach i już w ciągu spotkania wszystkie zdjęcia wypstrykane XD Nyhh kocham robić zdjęcia. Chyba polubię się na zdjęciach (czego oczywiście wcześniej nie lubilam).
Więc sayonara i dozobaczenia ludziska XD

Wreszcie mogę oświadczyć wam wszystkim, że wyjeżdżam na 4 lata do Indii ^^
Wylatuję 14 lipca z Warszawy do Niemiec, a z Niemiec do New Delhi, tam gdzie się urodzsiłam ^_^
Będę chodziła do angielskiej szkoły i będę miała o wiele lepsze życie niż tu, w Polsce ^^
Mogłam powiedzieć dopiero dzisiajk, ponieważ dopiero dzisiaj powiedziałam klasie, że od nich odchodzę i mogę powiedzieć szczeże, że cieszę się jak cholera (głównie dlatego, że opuszczam niektóre cioty z mojej klasy).
taj-mahal-india.jpgJak miło wracać do korzeni ^^ Jest tylko parę minusów, opuszczam Kyo i Kaje. A tak po za tym to są same plsuy (no i nie licząc, że jestem przywiązana do mojej okolicy). Będę mieszkać w Polskiej Ambasadzie, w jedno rodzinnym domu, z parteter i piętrem, może w odzielnym pokoju od Eriyi no i z pięknym basenem tuż za domem, oczywioście za darmo, bez czepków, możesz iść kiedy chcesz i na ile chcesz, no i na terenie ambasady.
Nie mogę się doczekać 14 lipca ^_^ Samloto jest chyba około 9, ale i tak wstajemy o jakieś 5 (to żart, lub prawda – jeszcze nie wiem). Dolecimy około 3 w nocy do Indii ^^
TAK SIĘ CIESZĘ!! ^_^ ^_^ ^_^ ^_^ ^_^

endor-po.jpgNo niestety, mój komputer został już spakowany. Zabieram gp ze sobą, ale jutro napiszę dlaczego go zabieram i tak dalej i tak daklej.
Piszę na zastępczym komputerze, ponieważ szanowna moja siostra nie pozwoliła by mi, a gdyby to już z łaski zrobiła, gadałaby, coś w stylu ojej czemu niby masz to robić. Teraz kiedy właśnie zobaczyła, ze tu pisze zamknęła się w pokoju i pewnie sama coś teraz napisze. Heh. A niech pisze i myśli co chce.
Moja szkoła ma zakończenie roku o 10.00 To znaczy moja klasa ^_^ ale jeszcze muszę się upewnić. Tak na wszelki wypadek.
Jakiś czas mogą niektóre gify nie działać. Teraz nie działają już dwa. Ale może to czasowe.
Od poniedziałku mam maszynę do pisania, ale niestetz jest pożyczpna od babci i muszę oddać przed 10 lipca. Chciałam przepisać moje opowiadanie mające 153 strony A5, ale to by strraaasnie długo trwało. Zdecydowałam więc, że napiszę coś nowego, co dawno temu chciałam zrobić, ale nie umiałam. Teraz napisałam, bo natchnienie ^_^
Jutro napiszę jak było na zakończeniu roku szkolnego XD

No to w mojej szkole już nie ma zajęć. Przez ostatni tydzień są dnie sportu, teartu itp. na które ja oczywiście nie idę. Dzisiaj skończyłam tak wcześnie, ponieważ pani od wosu nas zwolniła (to wice dyrektorka więc jej można XD).
Jedyne co mnie teraz obowiązuje to przyjść na zakończenie roku szkolnego.
W te wajkacje będę latać samolotem, ale to za tydzień.
Dzisiaj idę z Eriya do Galerii Mokotów. Będzie fajnie XD Pójdziemy na lody w McDonaldzie no i może zjemy coś jeszcze XD
Jedyne co mnie smuci z samym końcu roku szkolnego, to iż go już nie zobaczę przez tak długi czas. Dla was może się zdawać krótki, ale co mi tam. Wszystko wytłumaczę już za tydzień. Tylko żadnych domysłów itp. bo to nie jest ważne.
Wiecie co dochodzę do pewnego wniosku. Nie Emi, nie chodzi mi o to, że jestem głupia. Doszłam do wniosku, że jestem kretynką, samolubną idiotką, której podoba się masa chłopaków. Dokładnie trzech chłopaków. Słyszałam kiedyś rozmowę takich słodkich idotek, mówiących, że jedynaczki są takie rozpuszczone i zawsze podobają im się masy chłopaków i itp. No ja naszczęście nie jestem jedynaczką, ale czuję się jak taka totalna debilka z tego powodu.
Co do tych chłopców to wszyscy z mojej szkoły, dwaj w tym samym wieku, jeden starszy o rok. Wiem, już od 4 lub 5 lat „podoba” mi się jeden. Czy to nie żałosne? Wiem, że jest idotą, jest chamski, nazwał mnie grubą (czy tak naprawdę jest?) i w ogóle go nienawidzę. Drugi od dwóch lat, a trzeci od roku, czyli końcówki zeszłego roku.
W każdym razie „et” to „i” po francusku.
newjork.gif

Strasznie się cieszę, że ten upierdliwy rok się kończy. Nie wiem jak niektórych, ale mnie ten rok zmęczył najbardziej. Zero przyjaciół (oczywiście mówię o klasie), zero naprawdę miłych chwil, zero fajnych dyskotek. Co do dyskotek to były, ale ja nie szłam, bo po co? By stać pod ścianą i cały czas myśleć o tym co będę jeszcze dzisiaj robić?
We czwartek jedna dziewczyna z mojej klasy wjeżdża do Ameryki. Ja i tak będę miała lepiej, choć nie mówię, że jej nie zazdroszczę. Chyba każdy by jej zazdrościł. Poleci do Ameryki. Na drugi koniec świata…
Co do szablonu, mam mały problem. Nie mam muzyczki. Żadna mi nie pasuje… Co do bloga, to już niedługo zdejmę hasło z archiwum, możliwe że na samym początku wakacji.
Jak tak patrzę na mój blog, to widzę, że ostatnio wałkuję jedynie temat Star Wars. W sumie się nie dziwię, nawet nadal nie mam ochoty oglądać Escaflowne. Skończyłam razem z Eriyą na jakimś 17 odcinku i od kiedy jest Star Wars, jakoś nie chce nam się oglądać. Ja sama zresztą też jedynie jak myślę o czymś, to zazwyczaj o Star Wars, nie o np. Lord of the Rings, albo właśnie Escaflowne’ie. A i co do muzyczki to może jakby ktoś miał jakieś propozycje? Ja wysłucham.
Naszczęście w szkole nie ma narazie mojego wroga ^_^ Mnie to cieszy, jak jej nie ma to bardziej z klasą rozmawiam, bo nie myślę „O jezus, ona pewnie teraz myśli, że jestem debilem”. Jakoś tak mam, że zawsze tak myślę, jeżeli ona jest w pobliżu. A teraz jej nie ma i mam nadzieje, że do końca tygodnia jej nie będzie, jeżeli tak, to będę starała się chodzić z uśmiechiem po szkole (co jest niemożliwe _^_ ale to szczegół).
th_ac04c8cb932a5187ea4660cff23052b0.jpg

Setny, tak wiem. Ale ten śliczny szablon Eriyi mnie zainspirował *^^* Tak fajnie jej wyszedł i w ogóle.
Mam parę postanowień co do bloga, ale jeszcze jedno. Ten szablon nie ma być słodziutki pod względem różowego koloru. Po prostu chciałam mieć takie kolory jak w „Kitten Love”, więc biało czerwone, ale niestety bez różowego się nie obyło(?).
1. Nigdy więcej nie będę kogokolwiek obrażać, czy to chorych na jakąś chorobę, czy to trochę innych odemnie.
2. Dodam więcej linków _-_ (są za krótkie w porównaniu z fanlistingami!)
3. Naprawdę postaram się go nie zmianiać, choć może nie jest najwspanialszy, ale trudno było sam rysunek obrobić, czego wynikiem jest nie do końca ładny szablon.
4. Nie będę już pisała o życiu osobistym. Koniec z tym, pisząc to co myślę na temat szkoły itp. naruszam postanowienie nr 1. Jedynie jeżeli coś naprawdę fajnego będzie się dziać to opiszę to.
Na razie to koniec postanowień i notki ^^

Wreszcie znalazłam czas by napisać kolejną notkę. W życiu wiele się zmienia, szczególnie właśnie w tym okresie jakim jest okres wystawiania ocen. Moja średnia? Mierna… narazie jej nie wyjawię, bo jeszcze mi się oceny chwieją. Oczywiście mam nadzieje, że będą tymi lepszymi. Naszczęście niedługo koniec tego wszystkiego. Wczoraj miałam ostatni sprawdzian, ale oczywiście kartkówka jeszcze jest jutro, mam ją gdzieś bo nie zmienia mi oceny. Jutro też odpowiadam z chemi, daję do sprawdzenia zeszyt z biologi i nudzę się na lekcjach. Idę do szkoły na 9.35 ponieważ mam zwolnienie z wf do końca tego roku szkolnego. Dużo to nie jest, ale zawsze coś.
Dzisiaj miałam zabójczą konwersację z panią od wf. Miałam jeszcze dzisiaj 3 z wf. Wiecie czemu, ponieważ nie byłam na zaliczeniu pchnięcia kulą – byłam chora. Potem były płotki – 0p/5p, ponieważ nie mogłam tego jebustwa przeskoczyć (nie po roku zera ćwiczenia tego, baba tak poprostu nagle z tym wyskoczyła). Ale musiałam jeszcze przebiec 60m, nie zdążyłam. Potem to już miałam rozwalone kolano i nie ćwiczyłam, byłam narazie bez zwolnienia lekarskiego. Wtedy był kolejny sprawdzian. Potem jak oddałam jej zwolnienie to zaczeła mi mówić, że to nic nie zmienia, bo zwolnienie dałam jej dopiero 6 , a my te sprawdziny niby cały maj zaliczamy. Myślałam, że autentycznie na miejscu ją zabiję. Jaki maj? Pojebało ją totalnie? Tydzień, a nie maj. No ale mimo tego, że mam zwolnienie musiałam coś zaliczyć by nie mieć 3. Brakowało mi 6p. No więc Rzuciłam kulą, bo to niby nie ma nic związanego z nogą. No to dostałam 4p na 5p. Dodała mi jeden za to, że chodziłam na basen i jeszcze muszę zrobić gazetkę o sporcie. Głupia kretynka! Wf nie powinien się wliczać do średniej! Jakiś tłuścioch z innej klasy miał 4, a ja miałam 3!! Oczywiście, nie to że jestem nie toleranycjna, ale żeby osoba trochę mniej sprawna (i to widać) miała lepszą ocenę odemnie? – tej mimo wszystko lepszej sprawnie. ECH i tyle!
Cieszę się, że to już koniec roku! Wiecie co pani od franca powiedziała? Że już za trzy miesiace wszystko od nowa. Jakie to miłe, nie ma co.
W każdym razie kończę notkę bo muszę posprzątać,a droga Emileczka tego nei zrobi mimo, że nie idzie jutro do szkoły, tylko ja – ta co ma lekcje i musi się uczyć musi to robić za nią. Wielkie dzięki kochana siostro!

PS. Wybacz Miyuki, chciałam napisać list w weekend. Mam nadzieję, że nic Ci się złego nie stanie i że jak już wrócisz do domu, wszystko będzie dobrze! Trzymam za ciebie kciuki. Szkoda, że nie zdążyłam z tobą pogadać, ale niestety jesteś tam już pewnie na miejscu. Wybacz, że nie pogadałam z tobą.


  • RSS