No to w mojej szkole już nie ma zajęć. Przez ostatni tydzień są dnie sportu, teartu itp. na które ja oczywiście nie idę. Dzisiaj skończyłam tak wcześnie, ponieważ pani od wosu nas zwolniła (to wice dyrektorka więc jej można XD).
Jedyne co mnie teraz obowiązuje to przyjść na zakończenie roku szkolnego.
W te wajkacje będę latać samolotem, ale to za tydzień.
Dzisiaj idę z Eriya do Galerii Mokotów. Będzie fajnie XD Pójdziemy na lody w McDonaldzie no i może zjemy coś jeszcze XD
Jedyne co mnie smuci z samym końcu roku szkolnego, to iż go już nie zobaczę przez tak długi czas. Dla was może się zdawać krótki, ale co mi tam. Wszystko wytłumaczę już za tydzień. Tylko żadnych domysłów itp. bo to nie jest ważne.
Wiecie co dochodzę do pewnego wniosku. Nie Emi, nie chodzi mi o to, że jestem głupia. Doszłam do wniosku, że jestem kretynką, samolubną idiotką, której podoba się masa chłopaków. Dokładnie trzech chłopaków. Słyszałam kiedyś rozmowę takich słodkich idotek, mówiących, że jedynaczki są takie rozpuszczone i zawsze podobają im się masy chłopaków i itp. No ja naszczęście nie jestem jedynaczką, ale czuję się jak taka totalna debilka z tego powodu.
Co do tych chłopców to wszyscy z mojej szkoły, dwaj w tym samym wieku, jeden starszy o rok. Wiem, już od 4 lub 5 lat „podoba” mi się jeden. Czy to nie żałosne? Wiem, że jest idotą, jest chamski, nazwał mnie grubą (czy tak naprawdę jest?) i w ogóle go nienawidzę. Drugi od dwóch lat, a trzeci od roku, czyli końcówki zeszłego roku.
W każdym razie „et” to „i” po francusku.
newjork.gif