naria blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2005

Cieszę się, że ktoś wchodzi na mój blog -_-
Dzisiaj moje imieniny, jutro test… w wakacje ;_; wakacje…. ;_;
Nie muszę chyba mówić jak się nazywam, ponieważ pisze to w linkach, a jak ktoś mnie nie lubi i nie chce czytać linków, to niech podniesie szanowne cztery litery i sprawdzi na kalendarzu XD”
Jak na razie – dzień jest nudny i do kitu… Spodziewałam się czegoś lepszego, ale skoro moja mama miała wczoraj imieniny, a ja zupełnie zapomniałam, nawet nie powiedziałam „wszystkiego najlepszego” to co się sama dziwię?
Jestem do niczego, a jutrzejszy test to pokaże… chociaż wyniki będą za jakiś czas (_-_).
Dzięki Kaja, że zgodziłaś się by napisać jakąś notkę w następnym tygodniu, ale chyba już sama sobie poradzę XD A i dzięki Kaja za kartkę imieninową, którą mi dałaś przed wyjazdem XD
Dzięki Kara za podzdrowienia, z drugiego końca świata ^^” Fajnie to brzmi… drugiego końca… jakby świat miał koniec…. heh filozofia…

No i nareszcie po paru dniach (no i nocach, spać nie mogłam przez to ==) wymyśliłam sobie prwdziwe przezwisko, ponieważ Naria to przecież imie postaci z anime. Sama tego nie wymyśliłam, pozatym gdybym chciała, żeby ktoś mnie tak nazywał to nie byłoby… moje XD No więc w szkole, jeżeli będzie coś takiego, że przedstawiam się sama klasie, to im powiem „Hi, my name is Natalie but you can call me Ayuutsu.”
Na początku było Aakaii, ale zabardzo w wymowie brzamiało jak „A Kai?” Więc to pierwsze było złączeniem słowa kawaii, czyli ślicznotka (z japońskiego :P) no i czerwony (akai – ale to było „niezpowiedziane”) no i tak se chciałam by były dwa „a”. A Ayuutsu, to dziesięć (yuu), połowa słowa księżyc (bo tsuki) no i chciałam by było na A XD
Ale tak naprawdę to Emi pomogła mi wybrać (można powiedzieć, że ona wybrała oO”)
arigato domo

Spokojnie dotarłam do Indii o trzeciej w nocy czasu tutejszego. Ha-ha u mnie jest 9.55, a wy jeszcze śpicie śpiochy XD
Leciałam Lufthansą (niemiecką linią lotniczą) pierw do Frankfurtu, potem już bezpośrednio. Gdy lecieliśmy już do Delhi lecieliśmy nad Krakowiem. Nie wiem po co lecieliśmy pierw do Niemiec by wracać tą samą drogą ==
Jest tu lepiej niż myślałam. Nie trzeba otwierać okien, więc nie ma robali (narazie była tylko jedna słodka mała jaszczórka). A nie trzeba ponieważ wszędzie jest klimatyzacja XD (śmiech psychopaty) Chindusi się grzeją, a ja nie błohoho XD
No, ale tak na serio. Pływałam sobie już w basenie, który jest w ambasadzie Polskiej, gdzie będę mieszkać przez kolejne cztery lata. Co do Ambasady to jest o wiele mniejsza niż myślałam, ale nie jest źle. Co prawa na nagraniu była duża… O.o” ale co tam.
We czwartek o 12 mam wstępny test do British School. Matko jakie to straszne… już od 3 sierpnia będę miała szkołe. Na dodatek tam nie ma pierwszego dnia pt: przychodzimy w galowych ubraniach, dostajemy plan na jutro i do domu. Tam odrazu są lekcje. Są na dodatek domy, żółty, niebieski, czerwony i zielony. Jeżeli będę w tym samym domu co Eriya, to będziemy miały razem wf. Lekcje są od 7.55 do 15. Ale nie jest źle, ponieważ jest przerwa na obiad.
Wreszcie ja i Eriya będziemy miały wolną chatę, nie licząc kucharki czy tam sprzątaczki, ale raczej kucharki. A ja będę mieć kucharkę :P Co do tego, że będziemy miały wolną chatę, to dlatego, że mama musi pracować w ambasadzie, tzn. nie musi, ale tak jest lepiej. Oni kończą o 16.05 więc zawsze będzie te jakieś pół godziny z domem, siostrą i kucharką samemu.
Biedna kota… w trakcie lotu strasznie źle się poczuła, gdy drugi raz startowaliśmy. A potem jeszcze okazało się, że (no raczej wcześniej, ale dobra) mieliśmy zamówione miejsca przed taką… nazwijmy to ścianą dzieloncą działy, bu móc spokojnie być z kotą nie na kolanach, ale oczywiście tak nie było i tamtym z przodku dostały się najlepsze miejsca, choć wcale ich nie potrzebowali. A oni se nóżki wyciągneli, oparli je o ścianę i sobie wygodnie leżakowali, a my się gnietliśmy z kotem. Ale na szczęście tam było jedno wolne miejsce, więc mama z kotą się przeniosła.
A i co do samolotu, jak dawali jedzenie i picie do podeszła do mnie stuardesa (jak się to pisze o.o) i zapytała po angielksu co chcę do picia, a ponieważ mama siedziała kołomnie sama musiałam wszystko dla siebie gadać, ponieważ Eriya siedziała koło taty i on wszystko mówił (siedzieliśmy wszyscy razem w czteroosobowym rzędzie na środku samolotu i ja byłam w „drugiej” dwójce… no wiecie) No więc skoro to niemiecka linia, a ja jej nie zrozumiałam, powiedziałam, czy może mówić po angielsku _-_”"”"”"”"” A ona odpowiedziała, ale ja przecież mówię po angielsku -_-”
W każdym razie nie ma giga obleśnych karaluchów XD trzeba powiedzieć, że mi ulżyło. Basenik jest fajny, bardzo glęboki i w ogóle nie licząc tego, że na ambasadzie mieszka chłopak z dałnem, który prawie tak jak ja, zawsze pływa (codziennie) no i on się ciągle gapi na mnie, poed wodą, nad wodą, jak stoję, jak siedzę i nie chce mówić co jeszcze robi bo to obrzydliwe… ale odechciewa się pływać… mam nadzieje, że niedługo wyjedzie ==”
Wczoraj na basenie, to raczej kieruję do aku, nie wiem jak to komentujesz skoro tam jesteś, ale to i dobrze, widziałam, tych którzy są chcą se przeciągnąć na 6 lat i wtedy wy przyjedziecie dopiero… za rok… Tylko nikomu nie mówi, typu … no nie wiem, ale wiesz no… Widziałam ich córkę… w skrócie wygląda jak Ewelinka, totalny jebus!
Cieszę się, że ty jestem, bo wreszcie oderwę się od klasy, wspomnień, które dokuczały mi codzienie jak widziałam jedną parę w szkole, która non stop całowała się i akurat zawsze przy mnie…!
Jak tylko skończy się film w aparacie, co się chyba nie zdarzy, bo zdjęcia nie chcą się robić, to dam najładniejsze moje zdjęcia, by aku no i tam inni widzieli jak o wiele lepiej teraz wyglądam, z obciętymi włosami.
Dawno miałam napisać tą notkę, ale mi się strasznie nie chce opisywać każdego dnia, więc aku musisz poczekać aż mi się zechcę, bo mam w pamiętniku w skrócie opisane dni, ale nie chce mi się pisać na kompie rodziców…

No więc niestety mój zabójczxy plan napisania notki we środę w nocy nie wypali, ponieważ już dzisiaj nie będę miała internetu na tym komputerze. Zmieniłam już hasło do bloga, ponieważ dopiero jutro spotykam się z Kają i to u mnie w domu, więc wybacz Kaja, ale wydaje mi się, że i tak będzie Ci pasowało ^^
Przyjaciółka Eriyi, Patrycja, zaproponowała wczoraj by Eriya zrobiła coś z włosami, bo tyle lat ma taką samą fryzurę, a w końcu okazało się, że ja chcę ją zmienić. Mam dość tych 70cm kudłów. Są strasznie wkurzające, kiedy jest gorąco, a w Indiach to chyba zwariuję. Chcę obciąć włosy do ramion i je … e.. wycieniować? Wciąż nie wiem jak to się nazywa. Ścieniowanie, cieniowanie, wycieniowanie…. rany, nie mam pojęcia. W każdym razie zaproponowałam to mamie, powiedziałam, że nawet ja mogę zapłacić (bo bez zgody mamy to mi nie wolno, nawet butów kupić), ale powiedziała, że zobaczymy jak to będzie w Indiach. Potem na całe szczęście powiedziała, że się zastanowi.
Czy wy też macie takie „problemy”?
Bez zgody rodziców, nie możesz obciąć włosów, grzywki nawet. Musisez z nimi ustalać jakie chcesz kupić buty, spodnie i tak dalej, pół godziny w sklepoe, bo trzeba sprawdzić jaki to materiał, czy nie jest za głupie w ich kategorii.
No cóż. Wkurzające.
No to czas na totalne pożegnanie ^_^

Merle.jpgChcę coś napisać by w lipcu nie mieć „Brak notek z tego okresu.” Poproszę Kaję by napisała mi jakąś notkę w sierpniu i w wrześniu, ale mam nadzieje, że we wrześniu to już będę miała komputer. Ale to nigdy nic nie widomo.
Mam sporo czasu dzisiaj. Kupiłam Kenshina 6, ostatni raz jechałam metrem i ostatni raz byłam w tym sklepie na stacji Centrum ;_;
Byłam wczoraj na „Wojnie Światów” i jestem zła na film, bo helikoptery wyszły na debile, a ja lubię helikoptery, dlatego lubię „Independenc Day” (? tak się pisze?) i „Pojutrze”. Byłam przed wczorja na „Madagaskar” z Eriyą i Kają ^_^
Niestetz Kaja wyjechała wczoraj na trzy dni na wieś, ale spotykamy się 12 lipca, na moje przedwczesne przyjęcie imieninowe (nie chce je urządzać w Indiach jak nikogo nie będzie z moich znajomych) no i na lotnisku 14 XD Współczuję Kaji będzie musiała wcześnie wstawać sesese XD
Wybaczcie jeżeli będą błędy ze literami „y” i „z”, ale na maszynie są ustawione inaczej i się już mylę XD Musialam ją niestety oddać 8 lipca, ale podobno w ambasadzie Polskiej będę mogła wypożyczyć na te cztery lata ^^ I będę mogła pisać opowiadania ^^ I’m so happy XD
Wreszcie (jeżeli dobrze pójdzie) będę miała odzielny pokój od Eriyi. W sumie pamiętam jak kiedyś byli tu pracownicy na rusztowaniu, gdy ocieplali dom i czułam, że nie mam prywatoności. Zastanawia mnie czemu ja uważam, że mam prywatność skoro Eriya ciągle jest zemną w tym samym pokoju? Nie mogę się doczekać mieć mój niebieski pokoik ^_^
Tata wkurza się na to całe pakowanie, ale na szczęcie zapakować nasz teleweizor. Była możliwość, że tego nie zrobi. Bo mamy „za darmo” (MSZ płaci za te…kg) 350kg no i weźcie się spakujcie w cztery osoby we 350kg! Rodzice nie chcieli by było więcehj, ponieważ 1kg nadwagi to 16zł. Policzcie sobie jak będzie, gdy np. będzie 30 kg nadwagi.
PS. Odblokowałam archiuwm, bo już nie jestem w szkole i mam gdzieś to, że ktoś może coś przeczytać ( z mojej klasy rzecz jasna ^^)

——————–

Do całego świata…
Do NATO…
Do Unii Europejskiej…

Zamach na Londyn nie powinien prowadzić do większej liczby ofiar. Dlaczego Polska wysłała kolejnych żołnierzy (155) do Iraku? Polska sama prosi się o zburzenie Pałacu Kultury.
Sama dłużej nie mogę patrzeć na ten świat. To jakieś wariactwo!
Dziura ozonowa wszystko psuje, ludzie też! Co z tej ziemi zostanie? Do jakich bezczelnych zamachów terroryści mogą się jeszcze posunąć? Czy ludzie nie widzą, że to wszystko prowadzi do niczego?
Skoro świat traci swoje pierwotne ziemie itd. to czemu nie zakładamy filtrów za darmo? Czemu nie idziemy z pomocą Ziemi? Świat nie składa się tylko z pieniędzy. Świat należy do każdego, czemu więc Ci co mają warunki nie pomagają?
Odeszłam trochę od tematu Londynu, ale już powaracam.
Sama byłam wściekła, gdy zobaczyłam w telewizji ten atak na Londyn, ale to nie znaczy, że mamy prowadzić tą wojnę dalej. Po prostu trzeba do tego podejść inaczej! Czemu nikt się zemną nie zgadza? Jak będzie ten świat wyglądał, gdy na świat przyjdą nasze wnuki?!
Niech Ci światowi przywódzcy obudzą się wreszcię! Tak nie może być!
Jestem wściekła na terrorystów, na NATO i na Polskę. Pomagamy w tej bezsensownej wojnie…….


  • RSS