naria blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2005

Jazda konna

8 komentarzy

Zapewne Eriya też o tym napisze na swoim blogu, więc nie będę pisała czemu musimy iść na te konie. Zapewnie dowiecie się od niej.
Tak więc, dzisiaj miałam pierwszą leckję jazdy konnej (jutro mam następną, ponieważ będę na wycieczcę i muszę „nadrobić”).
Było… – dziwnie. Myślałam, że bardziej będzie mnie tyłek bolał, ale jest całkiem ok.
Na początku tylko szliśmy w kołko (no i Hundusi nas „ciągneli”), potem było trochę szybciej (pomijam opis STRASZNEJ rozgrzewki), no i dopiero teraz jarzę czemu trzeba tak „podskakiwać”, parę razy tylko dawałam się samej odbijać, wiecie nie? A potem, gdy Eriya mi „pokazała” to wreszcie zajarzyłam, że to samemu trzeba podskakiwać, a nie po prostu się dawać.
Teraz jest już o wiele lepiej ^^
Sarah pocieszała mnie, bo też na to chodzi od 2 miesięcy, że ona już umie bardzo szybko biegać, bez pomocy… Też mam nadzieję, że będę mogła tak zrobić, bo jak tak sobie jechałam, wiem żałosne, wyobraziłam sobie, żem być Arwen (_^_ wiem, padacie pewnie wszyscy z krzeseł czytając moją beznadziejną notę), a potem Legolasa no i Aragorna, oni se weszyscy jadą na koniach i ja tez bym teraz bardzo chciała, więc się tak trochę napaliłam, ale to w sumie jest trudne…
Chyba zresztą wiecie, szczególnie non stop siedzenie z prostymi plecami.
aragorn,legolas,gandalf.jpg

Kłopoty

8 komentarzy

Ostatnio mój komputer się na mnie obraził i nie działa jak należy, więc nie dość, że prąd siada co jakić czas w całym Delhi na jakieś parę sekund (lub minut – jak to raz było) to jeszcze wiesza mi się bezpodstawnie i co tu robić?
Pomyślałam, że muszę napisać nową notkę, ponieważ nie komentujecie zeszłej ==” Tyaaa, kochane towarzystwo.
Dzisiaj mieliśmy lekcję z babką od niemieckiego na ostatniej lekcji, ponieważ pani od dramy, albo nie było albo nie wiem, ostatnio nie przychodzi na nasze lekcje mimo, że tego samego dnia ją w szkole widze. No więc ona jest taka wredna, zresztą już wcześniej się na niej poznałam, bo już kiedyś mieliśmy z nią zastępstwo na dramie.
Więc kazała każdemu koniecznie coś robić (oddzielnie, bez nawet słowa na głos), bo inaczej zabierze nas na rozmowę do zastępcy dyrektora.
No więc Sarah, Cassie i ja poszłyśmy do szafek, ja rozdzieliłam się od nich bo miały w innym miejscu, potem poszłam do nich, ale nie mogłam je znaleść więc wróciłam do klasy.
Potem babka się wkurzyła, że one nie wracają, dwie minuty po mnie wróciły i powiedziały, że przy okzaji poszły do łazienki.
Babka zaczęła się śmiać, bo to takie śmieszne, no i napisała ich imie na kartce wraz z paroma innymi, którzy „źle” się zachowywali i ja już się bałam, że moje też będzie chciała zapisać.
Na szczęście tego nie zrobiła.
Thomas znów był dzisiaj… „słodki” i patrzył na mnie uśmiechając się ^^” (proszę – tylko bez komentarzy od jakiś magd, pt: weź, nikt nie może nawet na ciebie spojrzeć).
Ech życie jest trudne, szczególnie kiedy ma się problemy z komputerem ==”" Wwkkuurrzzaajjąąccee, aallee nniicc nniiee mmóówwiięę!
______
Notka miała być dana jakiś czas temu, ale nie było internetu ==

Cieszę się, że szanowna Magda opisana niżej jeszcze się nie pojawiła i mam nadzieje, że tak zostanie.
Tak opis jest głupi, ale nie miałam pomysłu, a akurat przed chwilą mama znalazła w pudłach instrukcję do mojego fleta. Sama nie wiem czemu dopiero teraz ją znalazła, skoro trzymałam ją razem z fletem, a flet mam wyciągnięty od trzech dni. W kązdym razie boje się trochę czy na początku za mało go rozegrałam… Kazali przez tydzień coś tam itp. robiłam to, ale mój flet jakoś czasem dziwnie reaguje. Dokładniej, to w ogóle nie reaguje kiedy przyciskam jakąś dziurkę lub puszczam… Dziiiwnnee
No i w ogóle jakoś tak dziwnie… gra… Jak czasem dmucham przyciskając wszystko i potem dmucham kolejny raz, to zupełnie inaczej brzmi ==”" Mimo iż nic się nie zmieniło :/
Chyba jescze ani razu nie wpsomniałam, ale od 4 do 7 października jadę na wycieczkę z year 10. Będziemy kajakować :P (żart) w rzecze. Nie wiem jak to nazwać po polsku… ale będziemy czymś zjeźdżać po rzece.
Dowiedziałam się, że Thomas też jedzie… ale także i Arushi, którą lubi… -A miało być tak pięknie.
W każdym razie wczoraj mama wypakowała mi wszystkie moje ubrania (które potem musiałam do szafy wciskać ==) i wreszcie poszłam do szkoły w tym czym lubię.
Dzisiaj tak się śpiąca czułam, że jak wróciłam o 2.30 do domu (oczywiście mojego czasu) to się położyłam spać i spałam do 6, a potem obejrzałam taki dziadowski film, który rodzice oglądali. Był zupełnie bez sensu („She creature”), o jakiś syrenkach itp. taki nudny horror, w którym boisz się jedynie scen zaskoczenia, mimo że i tak wiesz, że zaraz będą (bo to widać, gada sama do siebie do lustra i ja mam się nie domyślać, że zaraz coś sobie wyobrazi ==)
Co do Thomasa… to hym… Chodzę z nim do klasy, na lekcje historii, biologi, art, informatykę, dramę… i to chyba wszystko. Kurczę no… on jest taki fajny, ale jak zwykle sto tysięcy dziewczyn się na niego wali. Sama nie wiem czy im się podoba, ale kolegów ma mniej niż koleżanek… A i koleguje się… z Ivim (czy jak to się piszę) XD
Ha, macie doczynienia z geniuszem. Dostałam A na drama, za aktowanie XD Byłam w grupie z Sarą (Sarah) i grałyśmy -ona reporterkę BBC, a ja byłam dzieckiem (13 lat), które było wmieszane w wojne i zostało odzielone od rodziny. Wszyscy inni (prócz Thomasa, który dostał B+) podostawali C lub ewentualnie C+
Zastanawiam się, czemu pani od Dramy jest zawsze taka… niemiła i zła na wszystkich…
A, zapomniałam wspomień, ale to chyba więkość wie, że na szablonie jest Melulu i Hitomi Kanzaki (ktoś może nie wiedzieć i czuć się zakłopotany XD”")

Na początku chciałam bardzo podziękować Aku, Eriyi i Kaji za to, że mnie wspierały i nie pozwoliły splamić mojego honoru.
A na drugim miejsu chciałam skomentowaś wspaniały wpis owej „Magdy”. No więc, po pierwsze:” Nigdy się nie uważałam za „zajebistą laskę” bo jakbyś nie zauważyła uważam, że jestem brzydka, wredna cioto. Po drugie: Eriya ma rację, nie jesteś tu więc skąd możesz to wszystko wiedzieć. Po trzecie: Nie uważaj, że jesteś wpaniała, bo prezcytałaś, że byłam w klasie z Damienm, bo byłam jedna wielka pierdolnięta ciemna lasko.
Sama nie wiem po co tu wchodzisz i to komentujesz skoro ci się nie podoba.
Wklasie 2a (teraźniejszej 3a) było ze pięć osób, które mnie lubiło więc proszę mi nie truć, że się cholernie cieszyli. Po zatym nawet jeżeli, ja cieszę się bardziej, bo tu nie ma takich osób jak ty.
Po kolejne, cieszę się, że tu jestem, bo wreszcie mogę być naprawdę szczęśliwa! Pierwszy raz w życiu! Ale nie! Zawsze musi się trafić taka idiotka co mi humor zepsuje!
Boże jak mnie to coś wkurzyło. Nawiaseem podaj swojego nazwisko, bo nawet nie wiem kim jesteś i nie martw się, jestem od ciebie z daleka, więc i tak nie poplamisz swojego lachowatego honoru jak będę wiedziała kim jesteś.
Tak więc teraz po trzecie – normalna notka:
Jak widać, znów zmieniłam szablon. Heh, cała ja… No ale cóż… W każdym razie udało mi się zdobyć zdjęcia z palmą i mną by był dowód, dla niektórych ćwoków, że naprawdę tu jestem.
ja.bmp
To szanowna Naria
ja01.bmp
Ja stojąca tyłem (obok Eriyi, ale z powodu praw autorskich XD wyciełam miejsce z nią) i wlepiająca gały na palmę w basenie.
palma02.bmp
A oto pierwsze, długo oczekiwane, zdjęcie pod tytuem: Palma w basenie
Na dzisiaj, bardzo mi przykro, to koniec zdjęć. Mam je w internecie itp. ale nie chcę by ta notka była taka… dziwna…

Drzewo

14 komentarzy

Dziś przez wielki wiatr jaki panował dzisiaj w tej części New Delhi, gdzie mieszkam, duża palma, która była tu od więcej niż piętnastu lat (czyli była tu kiedy zeszłym razem byłam w Indiach), upadła…
To wielekie drzewo, które widać z naszego domu (stało tuż obok naszych okien) wpadła dzisiaj do basenu, nad którym dzisiaj miała być impreza Ambasadzka. Będą musieli ją przenieść do byłej sali kinowej.
To nie jedyne drzewo, które wywruciło się na okoicy Polskiej Ambasady. Wywróciło się, także duże, prosto w balkon i okna jednego z domów mieszkalnych państwa Laskus. Na szczęście szyby się nie zbiły, ale było to niebezpieczne…
Zastanawiam się… to tylko drzewo… ale było tu kiedy się tutaj urodziłam, było niedaleko, gdy powiedziałam pierwsze słowo, było tutaj, gdy były moje pierwsze Święta Borzego Narodzenia i myślałam, że zostanie na zawsze. Inaczej – nigdy bym nie pomyślała, że się zawali… i to do basenu.
Wygląda to dziwnej niż sobie można wyobrazić. Drzewo -palma zatopiona w górnej części w płytszej części basenu (dobrze, że nie głębokiej bo by ją nigdy nie wyjeli.)
A to co najbardziej mnie męczy to iż oni (Hindusi pracujący w Ambasadzie) poprostu tną to drzewo i pewnie nawet na parę seknud nie przyszło im na myśl, że może da się je jeszcze uratować, bo wygląda jakby miało szanse…
Może kiedyś pokaże wam zdjęcia, już się o to postaram

Taka niewinna rzecz… naturalna w naturalnym świecie… a jak rani…

Ohayo minna XD
Oto zabójczo długa notka informująca, że mieszkam już w moim „prawdziwym” domu od trzech dni. Jestem już swoim niebieskim pokoju sama ze sobą i oto napisałam tą „zabójczą długą notkę”, ponieważ chciałam was poinformować, że już niedługo , w najbliższy weekned, planuję zabrać się do renowacji moich rpg’s a także blogów.
Cieszę się, że z tobą pogadałam Kaja
Sayonara minna XD

Hy.

5 komentarzy

Tak… świat jest piękny, ale przychodzi taki moment, że już taki wcale nie jest.
Jak tam nowy rok ludzie? Nie moge zaprzeczyć, że ciesze się, że wreszcie zaczynacie szkołę, bo nie będę musiała słuchać tych tekstów : O nie! Wakacje za dwa tygodnie się kończą.
Bo mnie się dawno skończyły i były krótkie. Ale tak wracając do tego co powiedziałam, jestem szczęśliwa, ale nie we wszystkich przypadkach. Bo nie jestem szczęśliwa, że np. Kaja zaczyna szkołę… bo nigdy nie będę mogła być przy niej (choć to ona była przy mnie)… no i tym podobne, ale bardzo się ciesze, że moja stara klasa będę miała egzamin gimnazjalny! Ha-ha! Boże jak się ciesze, że tak głupia Bajorska, głupi Damian i inni mają szkołe!
Jestem naprawdę szczęśliwa.
Kurde… mój blog się stary robi. Prawie półtora roku…
Ale tak jeszcze torchę o Indiach.
Niedługo nasz dome (wreszcie) będzie gotowy, bo kończą remont.
Mój anglieski się poprawił.
Niedługo będę miała mój komputer ;_; tęsknie za nim.
Wczorja miałam test z histori, a 6 mam z biologi, a 8 z matematyki, ale ten z histori wcale nie był zły.
No i mamy serwanta, o którym nie mówiłam, chyba. Nazywa się Stella, to oczywiście dziewczyna, i robi nam obiadki, np. teraz czuję już zapach obiadu *^^* U mnie jest już 12.53 więc niedługo będzie obiad, a nie to co w polsce było obiad o 17. kolacja o 21. Ale to wszystko dlatego, że kończymy szkołe zawsze o 2 no i rodzice mają przerwę w pracy o 2, no a daleko do domu nie mają, jakieś 400m maksimum, w końcu to Ambasada XD
Chciałam z Eriyą obejrzeć Star Wars, ale gdzieś się płyta zawieruszyła, ale co tam.
W tej szkole jest całkiem dużo fajnych chłopaków, jak Zain, Thomas no i Jevi XDXD To moi najulubieńsi XD
Ale nie martwcie się, świat będzie jeszcze gorszy, jak pójdziecie do liceum XD
logo.jpg
Logo mojej szkoły
sport01.jpg
Kawałek szkoły
W sali gimnastycznej wszyscy siedzą na krzesłąch, nie na ziemi. Rzadko mamy tam lekcje, raczej mamy na dworze. Jestem dobra w Softball’u XD
b002.jpg
Wejście do szkoły, choć teraz wygląda inaczej. A wszystko o mojej szkole na tej stronie


  • RSS