To straszne! Mój blog za dwa i pół miesięcy bedzie miał dwa lata! Dwa!
Trochę czasu już się tym blogem zajmuję… A pamiętam jak miał rok.
W każdym razie dzisiaj mam wolne, bo jest jakieśtam święto, nawet nie wiem.
Muszę posprzątać pokój i zając się trochę nauką i odrabianiem, ale jest mi trochę trudno, bo wtedy Kajosławek nie będzie miał co ze sobą robić, bo na ziemi lekcji raczej odrabiać nie będę.
Wkurzyłam się wczoraj.
Taki jeden cymbał, który uważa się za najwspanialszego dość mocno mnie obraził wczoraj, no i popchnął na dwa metry. Dupek jeden. Nosiłam taką opaskę, o którą go poprosiłam i zawsze ją nosiłam, nawet jak się pokłuciliśmy, ale teraz to przegiął i nosić jej nie będę. Wiem, że to nie ma od jego strony niczego wspólnego, bo to było tylko danie jakiejś opaski, ale ja zrobiłam sobie inną branzoletkę. Nie będę nosiła czegoś od takiego dumnego debila.
Piszę notkę, ponieważ pisałam na każdym moim blogu, więc i tu musiałam, żeby było sprawiedliwie :P
Zapaszam na dilando blog.