Nakus.JPGTyaa… To jeszcze, gdy Kaja była z nami i poszliśmy do świątyni takie niby wszelkiej wiary (mimo, że budowla była w kształcie kwiatuszka XD a to jakiśtam hinduski znak religijny).
Przed chwilą zmuszałam się (chyba po raz pierwszy w życiu) by zjeść chipsy. Wszystko dlatego, że mama kupiła takie ostre, żeby spróbować. Ona sama zjadła mało, a my musiałyśmy jeść te ostre chipsy! Po prostu już mi się żygać chciało i bałam się, że się zżygam. A co najgorszę, boje się, że będę żygać w nocy… Mam takie uczucie… Nie chce zażygać nowego pokoju ==’
Kajuś, założyłam misiowego bryloczka na moje klucze do domu, ponieważ jakoś nie miałam gdzie je położyć. Teraz są na biórku i widze misiaczka codziennie jak sięgam po coś do pisania ^^ Klucz wepchnęłam do tego niebieskiego, a misio wystaje ^^
A ja mam temperaturę. Dzisiaj w szkole podeszłam do koleżanek, żeby się o coś zapytać, a tu jedna z nich tak nagle wyskakuje, że jestem strasznie blada ==’ A ja czułam się normalnie…
W ogóle dzisiaj mam naprawdę wspaniały humor (rzadkość!)! Ponieważ na dramie jakiś czas temu robiliśmy improwizacje na temat drugsów. Ja byłam z Sarah, Cassie, Jin, Saną i Lakshmi. Sarah była córką Lakshmi, miała być właśnie tą co pali i ćpa, a Laksmi była jej bogatą i ze wspaniałą reputacją matką. Sana była nauczycielką, która przyłapała Sarhę na paleniu w szkole. Jin była jej koleżanką od sprzedawania papierosów, a Cassie lekarką. Ja byłam przyjaciółką Sary.
Ona tam się kłuciła z mamą ciagle, potem ją zabiła itp. kazdy miał swoje role bla bla. Potem niby zadzwoniła do mnie, żebym przyszła (jak już zabiła swoją matkę). Gdy przyszłam zaczęłam panikować, krzyczeć i w ogóle. I tam się dalej potoczyło.
Dzisiaj mieliśmy wybrać jakiś moment i opisać go aktując i używając czasu teraźniejszego. Na początku wymyśliłam coś zupełnie innego, bo źle zrozumiałam:
+ I’m going to Sarah’s house and I’m worried, because she had so stresed voice and I could hear she’s crying. I’m wondering what could happen.
+ When I’m nocking to her house door I can’t wait to see her and finally know what happened and is it conected to her problems with mother.
+ When I hear that somebody is coming fast to door I’m more intersted in her situation, somehow I’m a bit afraid that maybe she did something to her mother or her mother did something to her.
+ Suddenly Sarah just grabes me and that makes me more stresed about this whole situation. She’s not saying aything so I think that something serious happened and she can’t describe it.
+ Then I see Sarah’s mother dead body laying on the floor. I pulled away my hand and I started to panic. I couldn’t belive that my friend really killed her mother.
+ I can’t look on this body, it makes my sick. I feel a big fear. When Sarah sees about hiding this body I just want to run away.
Tak było orginalnie, ponieważ myślałam, że my to tylko czytamy. Potem się okazało, że też aktujemy no i to ma być czas teraźniejszy.
No więc przypomniałam sobie, że ja niby poszłam do więzenia na 15 lat, ale nie mogłyśmy tego pokazać w przedsawieniu, więc będę reagowała na więzienie.
I tam gadałam jak to nienawidzę Sary, bo zrobiła to specjalnie, że ja jestem niewinna bo nikogo nie zabiłam i bla bla.
Potem słyszałam, że im się podoba, a Cassie powiedziała, że z moich wszystkich jakie widziała, to było najlepsze. ^^’ najbardziej podoba mi się to, że coraz lepiej mi idzie (zwłaszcza w scenach złości – ciekawe czemu). Tak się cieszę cały dzień. Jak to miło jak ktoś ci tak powie ^^
Po prostu jestem taka szczęśliwa, bo to było takie krótki, jeszcze zapomniałam jak jest „szpital” po angielsku i tak gadam:
„Sarah is in the… hospital! and I’m here!”
Coś w tym stylu, że tak się zatrzymałam i krzyknęłam szpital ==’ Jakbym normalnie sobie coś genialnego przypomniała XD
Another happy day :) (another happy landing – Obiś ^^)