naria blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2006

A Naka skonczy tak:
znak.gif
Nie widzę dla siebie szans. To koniec. Sama nie wiem, czy wolałabym tn guz mózgu co podejrzewali rok temu, czy inwalidzstwo.

Dzisiaj

4 komentarzy

Ta. Byłam w domu cały dzień i grałam w Sims 2 na Studiach. No nie cały dzień, ponieważ potem poszłam do lekarza, który 15 lat temu zbadał, że jestem dziewczynką XD
No więc on patrząc na moje zdjęcia rendgenowskie uznał, że wcale nie miałam niestabilności kręgosłupa, tylko złamany pręg C1, ten najbliżej czaski. Bosko, jeżeli ma rację. A teraz podobno mam najwichnięcie czy coś w tym stylu tego złamania… Mam nadzieje, że się pomyslił facet.
Boże! Jaka szkoda, że nie odkryli tego w polsce! Wtedy ta głupia baba od wf by tak dostała że szok! Do sądu z nią! A tak to jej się upiekło! Jędza jebana! Nienawidzę jej! Przez takie głupie i nieodpowiedzialne kretynki od wf, dzieci nie mogę do końca życia robić to co chcą. Załużmy, że już jestem tą aktorką, to drugą rzeczą jaką kocham w aktorstwie to przygotowanie i aktowanie scen walk itp. A jak mam to robić jeżeli zaraz coś ma mi się stać? Teraz to już totalnie mam zepsute marzenie. Nie mogę zostać aktorką, ponieważ i tak nie będę miała tego, co naprawdę chciałam…
Boże… Mam dosyć tego wszystkiego. Sama już nie wiem, czy to było złamanie C1, czy to było niestabilność kręgosłupa… Chcę po prostu byc zdrowa i robić to co inni… teraz czuję, że już rodzice nie będą chceli puśić mnie na konie, albo będą mi chcieli go zmienić… I czuję, że cokolwiek w życiu się stanie nie będe mogła mieć konia, bo rodzice zabronią, motora (czy jak to się zwie) też mi nie pozwolą, ponieważ zbyt niebezpieczne dla szyji… Całe życie będę jechała do pracy autobusem… Nigdy nie będę mogła robić to co dotychczas chciałam….
Żadnych koni, motorów, szybkich jazd na czymkolwiek i w czymkolwiek.
Ten głupi kołnierz kiedyś zabrał mi tak wiele, przez te 9 miesięcy noszenia go! Pamiętam ile razy Eriya robiła coś fajnego, a ja mogłam tylko patrzeć. I tak sraciłam ostatni raz kiedy mogłam się przejechać na takich samochodzikach, które mają się obijać o siebie.
Straciłam szanse na cokolwiek nagłego… Mam wraże nie, że od teraz… cokoleirk będę robiła będę musiała b.uważać na ten kręgosłup…

Byłam w kinie na „Memories of a Geisha”, a przez resztą dnia odrabiałam art.
nakalovemale.JPG
Jeżeli chcecie większą wersję, naciśnijcie na obrazek. Nie ma to jak art. To „love” jest okropne, ale byłam już zmęczona, bo to „Natalie” robiłam chyba 3 lub 4godziny z wszystkimi szczegółami.

Razem z koniem – może – witaj kołnierz! (famfary i radość)

No więc mieliśmy normalne lekcje jazdy konnej. No i z tego co usłyszałam potem, mój koń wystraszył się, ponieważ jakiś debil wytrezepywał ręczniki w slumach, tak około 4/5 metrów od nas, a ponieważ akurat wszystkie inne konie były na zakręcie, a mój był ostatni, skręcił w lewo i zaczął szybko biec/skakać. Tym razem nie było nikogo przedemną żeby go zatrzymać no i spadłam.
Jedyne co pamiętam z spadania, to moment kiedy byłam już poza siodłem i widziałam mojego konia z boku, moment tuż przed uderzeniem, uderzenie i potem jeszcze że troszeczkę mnie pociągnął za sobą. Pamiętam, że potem naszła mnie myśl, że Karan wróci i będzie chciał się po mnie przebiec, nie wiem czemu coś takiego wpadło mi do głowy.
Jak już upadłam (na tą obrzydliwą ziemię!) to zaczął mnie tak tyłek boleś jak nigdy, że aż musiałam zacząć wrzeszczeć z bólu. Potem zawowałam Emi, która chyba i tak już do mnie szła, nie wiem, nie widziałam jej.
Najgorsze było to, że bolała mnie szyja, a przecież miałam niestabilność kręgosłupa i to cud, że nie jestem już inwalidą.
Potem chciali zawołać lekarza, to bałam się że z jakiegoś obskurnego szpitala hinduskiego, to im powiedziałam, że nie chcę hinduskiego lekarza, ale ponieważ jeden z rodziców dziecka, który uczył się także jazdy, był lekarzem „niby mi pomógł”. A potem jeszcze jakaś Niemka podeszła, ponieważ myślała że może pomóc (jej córki uczyły się na wybiegu obok). Coś tam próbowała dodzwonić się do rodziców, ale jej komórka nie działała.
No to wszystko w sumie. Zresztą nie chce mi się więcej pisać, ponieważ moja kochana mama mnie wkurzyła. Powiedziałam jej, że nie mam spodni, ponieważ są w praniu (oddałam je tam 3 tygodnie temu) no to ona terarz przeszukała kubeł z brudnymi ubraniami i na mnie wrzeszczy, że nie znalazła, a musi wychodzić. To po chuja szukała teraz!? Ktoś jej kazał? Jeszcze jest zła na mnie, że to moja wina.

Robi się już powoli gorąco, co mnie niepokoi, ponieważ dzięki nieszczelnym drzwiom od balkonu, mamy stado os w domu. Kurczę no! Wkurzające.
ingate2.jpgTak… Pamiętałam to miejsce najbardziej z całych Indii zanim to wróciłam. To jakiś tam, niepamiętam XD W każdym razie za tym, około 10m jest India Gate, czy tam Delhi Gate. Ta cała budowla jest tak jakieś może 10km (chyba za dużo) od naszej Ambasady.
W piątek mamy jakiś Międzynarodowy dzień w szkole i jeszcze dyrektor się łudził, że wszyscy przyjdą. Jakby to było w trakcie szkoły, to tak, ale jeżeli to jest po szkole, to nie mam mowy! Nie będę marnowała piątku w szkole.
Ja i Eriya miałyśmy farbowane włosy, ponieważ miałyśmy odrosty ==’ A także pasemka trzeba było sobie odświeżyć. Oczywiście Eriyi wyszły b. ładne, a mnie jakieś gówno. Na górze mocny blond, a tak idąc wzdłuż pasemka, w końcu znika farba. Nie wiem czemu, ale mnie to wkurza, bo to wygląda okropnie.
Czasem mam ochotę zniszczyć ten blog. Nie mam ochoty czasem na nim pisać i wkurza mnie to, że stale chce zmieniać szablon. Naprawdę mnie to denerwuje, ale co mam zrobić.
Dostałam dzisiaj 5 z prezentcjii z Polskiego, ale jak to powiedziała nauczycielka, gdyby było sprawiedliwie była by to 4+ (jej wersją – 4,5), ale na zachęta da mi 5. Tyaaaa. Nawet gdyby dała mi 4+ to starałabym się bardziej, niż jak mam 5. Zresztą nie lubię tej liczby, zawsze taka naciągana. Wolę 4 (skromniś zemnie).
Ilu polaków naprawdę spełnia w swoim życiu ten zawód, który chce? 2%?
Ile polaków zostało aktorem/ką? 0.0000001%? Nie mam szans.

Nuddyy!

1 komentarz

Ja nie mogę! Co za beznadziejny dzień! Kto w ogóle wymyślił walentynki! Co za szajski dzień! Żaden chłopak się do mnie nawet nie odezwał, a tego którego lubię, jako kolegę, mnie ignoruje! Co jest z tymi chłopakami?!
Zapraszam na † Ayuutsu † moją stronę z szablonami. Jest ich teraz mniej niż było kiedyś, ale są tylko te ładne i dopracowane, więc możecie zaglądać, bo dodałam dzisiaj nowy, który mi się strasznie podoba. Mam jeszcze wiele innych obrazków by zrobić szablony, ale jest późno i jestem strasznie zmęczona szkołą i tą całą sprawą z walentynkami.
W każdym razie chciałam sobie zrobić zdjęcie bo ładnie dzisiaj wyglądałam, ale rodzice zabrali aparat i raczej mi nie dadzą. Chamstwo.
Na szczęście jutro normalny dzień, zero walentynek, głupich róż i głupiej atmosfery. W piątek taniec walentynkowy, jeszcze nie wiem czy iść, nie ma chyba sensu iść samemu…

Jutro walentynki, jakoś totalnie na to leję. Idę jutro do szkoły jak najbradziej na czarno jak się da. Wiem, że Indiach czarny, to jakby biały, więc powinnam się ubrać na biało, ale leje ich zasady i idę na czarno.
Wkurzyłam się jak cholera! Nie chce mi się opowiadać co się stało, bo tak naprawdę to nie wiem! Miałam kolegę, nie mam kolegi. Tak z dnia na dzień, po prostu, bezwytłumaczenia! Nawet nie chce powiedzieć czemu tak totalnie nas ignoruje, cokolwiek zrobimy. To co my zrobiłyśmy? He?! Pewnie sam nie wie, tylko tak mu się zachciało nagle wkurzyć na kogoś na pareset dni. Tak pewnie się to skończy, skoro zablokował mnie na gg, jak mu mówiłam, że może mi powiedzieć żebym się nie odzywała do niego do końca życia, nich mi tylko powie czemu. Byłam nawet gotowa to zrobić, bo nienawidzę takiej głupiej niepewności! To mnie denrwuje jak cholera, a jak widzę na pasku zadań imię osoby, z którą gadam na gg i obo „(zablokowany)” to mam ochotę kogoś zabić. Nienawidzę jak ktoś mnie blokuje mimo, że nie powiedziałam nic złego!
Skoro powiedział, że za nic jest zły, to o co mu kurwa chodzi! Jak można być złym za nic?! Ja tego nie pojmuję!
Myślałam, że to mój kolega. Najwyraźniej każdy chłopak prędzej czy później taki się okazuje. Mam tego dosyć, mam siebie dosyć! Chce się rzucić przez okno, ale jest za nisko! Chce się zadźgać, za bardzo się boję! Chcę wziaść tabletki nasenne w dużej ilości, muszę mieć receptę! Czemu ten jebany świat jest taki jebany!
Przecież to można pierdolca dostać! Gdybym miała wybór, wybrałabym bycie chłopakiem, oni przynajmniej nie zakochują się ciągle i nie myślą o tych chłopakach i potem nie są przez nich krzywdzeni!
Czemu za każdym razem, jak mam kolegę, i się zapytam, np. o takie wyjście na tańce, to potem od razu mnie ignoruje?!
Gadałam sobie normalnie z kolegą, poprosiłam go żeby poszedł zemną, a on teraz wyraźnie mnie ignrouje. A myślałam, że skoro taki miły był itp. to będzie dla mnie miły! Ale to moja wina, bo się nie zapytałam czy kogoś ma. Głupia jestem! Na pewno kogoś ma!
Jutro dzień zapowiada się jeszcze 100 razy gorzej od zeszłorocznych walentynek, kiedy także pisałam kto się cieszy, że one są.
Kurwa, a myślałam, że będzie fajnie! Dziękuję bardzo drogi panie! Powiedziałeś, że mogę wybierać jak mam się wobec ciebie zachowywać! Wybrałam opcję, że nigdy nie istniałeś! Koniec, gdy tylko ktoś mi o tobie wspomnie, nie znam cie!

Po co ktoś wymyślił to święto, skoro i tak większość nienawidzi tego dnia?
Zresztą, jeżeli ktoś się kocha, to nie potrzebuje specjalnego dnia do tego, co nie? Zresztą – ja się nie znam, nigdy nie byłam tak naprawdę zakochana. Nie wiem, czy można nawet powiedzieć, że „zakochana”.
W naszej szkole będzie Valentine’s Day Dance, ale w sumie to nie wiem czy pójdę. Płaci się 15zł, nie wiem czemu, bo za żarcie płacimy oddzielnie. Co takiego tam będzie, że się płaci? Muzyka? Wejście do szkoły po za lekcjami? Tak to jest jak się chodzi do płatnej szkoły. Wszyscy uważają, że twoi rodzice są bogaci jak cholera, np. Pan od muzyki „Ty mała rozpieszczona dziewczyno” do mojej koleżenki, bo sobie grzejnik podstawiła koło krzesła.
No w każdym razie, pary płacą tylko 10zł od osoby, co też jest niesprawiedliwe, dla tych co nie mają pary.
W tym roku chyba wyjątkowo nie będę lubiła walentynek, ponieważ jest tyle rzeczy, które mam nadzieje, że się zdarzą, ale pewne jest, że się nie zdarzą.
Poprosiłam zresztą jednego z kolegów ze szkoły, żeby zemną poszedł, że niby takie koleżeńskie albo coś, ale powiedział, że nie może. W sumie, to głupia jestem, że się nie zapytałam, czy kogoś ma. Zresztą, chyba teraz mnie ignoruje, mimo że staram się z nim gadać.
Co to kurwa jest z tymi chłopakami? Gadasz normalnie z dziewczyną, a jeżeli zrobi jakiś krok, który ci się nie spodoba już jest przechlapane. I jak tu pokazać chłopakowi, że jest się nim zainteresowanym, jeżeli po takim pytaniu już nie macie ze sobą tych samych stosunków… Nie rozumiem tego…
Ayuutsu
Oto moje zdjęcie. Wiem, że straszne. Chciałam je zrobić i pokazać na blogu, ponieważ Eriya teraz ma mnsutwo swoich zdjęć i pomyślałam, że skoro ona zebrała się na odwagę by się pokazać, co mi szkodzi?
Co raz bardziej nakręcam się na bycie aktorką itp. i tym samym coraz bardziej przekonuję się, że to naprawdę nie wypali, ponieważ… taka ja? Aktorką? Śmiać się można!
Naka ala down, kryjący się w kołdrze – klik

Nie wiem do końca dlaczego tak się dzieje, ale powiem dokładniej kiedy indziej.
Dowiedziałam się od Eriyi, że najpierw w jakimś kraju wydał w gazecie obrażające komiksy o Mahomecie, profet muzułmanów, a potem zrobiła to też gazeta w polsce Teraz mamy Podwyższony Stan Zagrożenia, nie wiem w sumie czemu. Dzieci nie mogą jechać do szkoły.
No zajebiście. Mam na jutro do oddania dwie ważne prace z dramy (jedna i tak już opóźniona), prace z matyematyki, muszę odebrać pracę na weekend, której jeżeli nie zrobię to będzie dzwonił do rodziców itp.
Ale, mam nadzieje, że zmieni się coś jeszcze, bo miałam mieć wycieczkę z artu. Chciałam jechać, bo Chiyaki jedzie, i Rhea, Thomas, Pamela i wiele innych fajnych osób. No ale niestety, jak na razie nie ma szans na wyjście z Ambasady.
Ale to bez sensu, bo równie dobrze, to może się stać za dwa miesiące, lub w ogóle. Czemu więc nie stałoby się dzisiaj? Czemu akurat jutro?
Natchnęło mnie na zrobienie filmu z Emi. Rodzice mają dwie kamery, ponieważ pierwsza zepsuła się, kiedy Kaja u nas była, więc trzeba było kupić drugą, a potem oddali pierwszą do naprawy w polsce i teraz mają dwie. Więc może dadzą nam coś nagrać. Mam nadzieję.
Kończę matematykę i idę pisać scenariusz oraz zrobić napisy, bo do tego też mnie strasznie natchnęło.
PS. Nie martwcie sie, wrócę do starego szablonu. Powiedzmy, że mam zwalony humor (zwłaszcza, gdy wracam do domu) i jakoś nie miałam ochoty na tamten, na fajne czasy, szablon.
Tak to będzie raz ten, raz tamten (który dla mnie nazywa się „19″, ponieważ jak zapisywałam html to nie chciało mi się pisać nazwy i napisałam cokolwiek XDD)

Ayuu-chanek jest rąbnięty
Ayuu-chanek jest szurnięty
Ayuu-chanek jest pierdolnięty
Ayuu-chanek jest bezwartościowy
Ayuu-chanek jest głupi
Ayuu-chanek jest do dupy
Ayuu-chanek ma opóźniony w rozwoju mózg
Ayuu-chanek jest do niczego
Ayuu-chanek nadaje się do niczego
Ayuu-chanek nie ma przyszłości
Ayuu-chanek jest największym debilem świata jak i największym niedojebem świata
Ayuu-chanek nie umie tak banalnej matematyki
Ayuu-chanek zawsze był debilem do potęgi
Ayuu-chanek nie raz przekonał się w normalnym życiu, jakim tak naprawdę jest bezwartościowym śmieciem
Ayuu-chanek jest tak zjebany, że wszyscy zaczynają ją nienawidzieć
Ayuu-chanek nienawidzi siebie tak bardzo, że żałuje, że nie ma odawgi się zabić
Ayuu-chanek ma takiego doła, że chyba się nie pozbiera
Ayuu-chanek jest samotny
Ayuu-chanek tęskni
Ayuu-chanek jest żałosny
Ayuu-chanek od zawsze był niedorobionym dzieckiem
Ayuu-chanek od zawsze był jakiś pierdolnięty
Ayuu-chanek jest po prostu tak bezwartościowym i beztalentowym śmieciem, że nawet nie warto mnie do kosza wywalać.


  • RSS