Byłam w kinie na „Memories of a Geisha”, a przez resztą dnia odrabiałam art.
nakalovemale.JPG
Jeżeli chcecie większą wersję, naciśnijcie na obrazek. Nie ma to jak art. To „love” jest okropne, ale byłam już zmęczona, bo to „Natalie” robiłam chyba 3 lub 4godziny z wszystkimi szczegółami.

Razem z koniem – może – witaj kołnierz! (famfary i radość)