No to co do mojej „choroby” to na szczęscie okazało się, że wszystko jest w porządku, teoretycznie (bo nie do końca).
Mamy teraz wolne od dzisiaj (czyli już od dzisiaj jestem w domu) do poniedziałku, ale nie tego, tylko następnego (20 marca).
Zabardzo nie mam co pisać, chciałam tylko na pisać coś, żeby nie mieć tych notek na początku.
Emi wróciła wczoraj z wycieczki, o której nawet nie wspomniała na swoim blogu.
Zapraszam tutaj. To niespodzianka, mam nadzieje, że już nie widzieliście tej strony :]
Nie mogę się doczekać obejrzeć nagrań z wycieczki Eriyi. Ciekawa jestem, co takiego udało jej się nagrać, i kogo :]
No w każdym razie pozdrawiam wszystkich, jak zresztą widać w kolumnie okok „Fan”.
Ech… chyba muszę zmienić szablon! Boże, chyba wrócę do jakiegoś tarego, bo nie chce mi się wymyślać kolejnego.