Dzięki za suportowanie w komentarzach na temat mojej przyszłej pracy. Pomoglście mi jak cholera :DD
Już mi trochę przeszło z tą kotą. Na szczęście, ale to nie zmienia, że jestem wściekła i zabiłabym kota, gdyby nie to, że jest kotem ( a ja lubię kotki).
Normalnie kurwa przeżyłam szok. Ale taki prawdziwy :P (jak cholera). Mam nadzieje, że ta osoba tego nie przeczyta, ale normalnie ktoś na mnie zwrócił uwagę… Wątpie by to jakoś potrwało długo albo coś, bo jest tyle dziewczyn na świecie, a ja jestem taka…e – tłusta, no i jak zobaczy inną, to zmieni zdanie.
Najgorsze jest to, że jest w Polsce.. A ja spotkałam go tak w ostatnim miesiącu w kraju.. Dopiero za rok (w następne wakacje) wracam do Polski i tak mi głupio trochę z nim gadać, bo się boję, że przestanę go „interesować” jeżeli można tak to uznać.
Miałam dzisiaj pierwszą lekcję gry na flecie. Cóż… Pokój gdzie się uczę jest obskurny, i każdy kto wchodzi do budynku mnie widzi przez otwarte okno i słyszy jak gram, nauczyciela prawie w ogóle nie jarzę, no i ma coś nie tak z ręką, czyli sama muszę nuty układać itp. Fajny nauczyciel XD
Trochę polepszyły mi się kontakty z dwoma innymi kolegami i jestem happy, bo wreszcie nie mam tego uczucia, że mnie nienawidzą.
Jutro mamy mieć „performence” jako egzamin z dramy… Mieliśmy tylko jedną lekcję, na ustalenie wszystkie itp. a moja grupa jak zwykle gadała o czymś innym. Nie będzie jednej dziewczyny, więc to, że ustaliliśmy kto będzie kim na nic się nie przyda. Nauczycielka powiedziała, że wszystko pt:”Kto wchodzi i kiedy” ma być ustalone, a my nawet nie mamy planu. Ja mam za krótką rolę, jeżeli to ma być egzamin no i nikt nie słucha jak się staram im to wytłumaczyć. Na dodatek chciałam się w grupie spotkać i ustalić, ale mnie trochę olano. No i jedyny czas, kiedy mogliśmy to wszystko ustalić był dzisiaj (zadała nam to z wczoraj na jutro). Nie wiem co zrobimy…
Podobno jakaś piętnastolatka (grrrr!) i jej brat przyjeżdżają do Ambasady… będzie już koniec tego, że tylko ja i Eriya jesteśmy dziewczynami… Kurczę no.. A tak fajnie było z myślą, że jesteśmy jedyne… Gdyby to chociaż była koleżanka albo coś…