Teraz coś z Epoki Lodowcowej:
xeeoaw.jpg
Komentowałam przed chwilą notkę na blogu Ols. Doszłam do wniosku, że moje życie nie ma sensu. Ona stara się rozwijać swoje umiejętnosci w rysowaniu, co idzie je dobrze. A ja?
Co ja takiego robię? No właśnie – nic….
Ciągle, o wampiry! Ale tak naprawdę one przecież nie istnieją i choć nie wiem jak bardzo będę to sobie wmawiać… to nie będzie prawdą.
Zastanawiałam się raz, skąd wziął się pomysł na wampiry, skoro nie to, że istnieją. A potem co? Znalazłam w internecie podczas szukania jakiegoś tam słowa z wampirami – nietoperz wampir czy jakoś tak. I skojarzyłam, że przecież ktoś dawno temu mógł sobie taką historyjkę wymyśleć, że taki nietoperz jest człowiekiem. I już! A przez to teraz, moje życie jest do chrzanu! No bo co ja chce robić w przyszłości?! Moje życie, nie ma przyszłości. Nie wiem.. sama nie wiem.
Głupia jestem. Cały czas wierzyłam w te wampiry, a one przecież nie istnieją!
Miałam nadzieje, leżąc w łóżku, że ja położę głowę tak, że będę miała odsłoniętą szyję, to że jakiś wampir pzyjdzie! *śmiech – hahaha na gg*
xeelcl.gif Ale prawda jest inna. Rzeczywistość jest inna. Co ja będę robić za parę lat?
No właśnie. Co będę robić? Nie będę siedzieć przed komputerem codznnie, nie będę mogła dłużej marzyć o byciu jakimś tam wampirem.
Nawet nie wiecie jak to jest! Tak bardzo lubię historię starożytności, średnowiecza itp. (chciałam nawet iść na studia na to, ale to nie ma przyszłości) i gdy słucham niektórych muzyk np. „Sunday Bloody Sunday” U2, to normalnie tak żałuje, że nie byłam wtedy wampirem i nie widziałam tego wszystkiego! Ja tak bardzo chcę się urodzić w XII wieku! Ale nie mogę – już za późno!
Według mnie, jakakolwiek praca jaką lubie – nie przyszłości. Co mam więc do cholery ze sobą zrobić przez resztę życia?!