Mam już wolne, ponieważ u nas, w Delhi, kończymy wcześniej. Czerwiec najwyraźniej, z tego co mówią (przekonamy się) jest totalnie za gorący. Ciekawe więc jaki jest, skoro ja już nie mogłam znieść ostatnich dni >.>
Wstałam o 12. Jestem zła na siebie. Musiałam ciacho zjeść bo bym umarła z głodu zanim o drugiej byłby obiad. A jak weszłam do kuchni, wyglądało, że obiad będzie smaczny.
Z tym smoczkiem, jako samochód, to się poddałam na razie. Ciągle zmieniają zdanie, albo uważają, że to jednak wciąż nie to. Mają problem jak słowo daję.
Jutro dzień dziecka, nie mogę się doczekać! Dostanę wreszcie kulę śnieżną, którą tak bardzo chciałam na święta w 2004! To będzie z delfinkami, może więcj nie śnieżna, ale takie cóś i tak będzie spadać itp. :)
Zrobię zdjęcie jak dostanę i pokażę.
Apropos zdjęć –> Moja kochana tłusta kota. Zrobiłam to zdjęcie dzisiaj. Takieś ptaki śpiewały za oknem, i kota cholernie chciała zobaczyć, to ją wzięłam na parapet, a potem sobie właśnie tak słodko usiadła.
Trochę mi się teraz nudzi. Skoro wakacje, jestem zamknięta w ambasadzie, dużo osób wyjeżdża, nie ma szkoły, no i raczej często nie będziemy wychodzić, ale z tego co na razie jest zaplanowane, jedziemy do Singapuru na 6 dni! Znów będę latać ^.^
Jestem zła trochę, nawet bardzo, bo wszystkie normalny osoby w moim wieku wyeżdżają z ambasady. Zła jestem, bo wracają do Polski i potem będą się śmiać, że my się tu kisiłyśmy. Ale naszczęście przylatuje tu nasza koleżanka, której rodzice także pracują w ambasadzie, i jakaś nowa, z kolejnym młodszym bratem. Kicha! Tu nie ma żadnych ładnych chłopaków! Same tłuściochy!
Nawet taki jeden, co wygląda w miarę na chudego (13 lat), jest tłusty!
Nie mogę się łudzić, że będę miała chłopaka w ciągu następnych 3 lat. Może to dobrze, może i źle.
Swoją drogą, egzaminy się dawno skończyły. Napisałam moje oceny na moich innych blogach, jak np. naria-gold. Więc jeżeli ktokolwiek zainteresowany, wiecie gdzie znajdziecie je.
Dostałam takie year book, który jest zawsze robiony w naszej szkole. Tam przedewszystkim są klasy i zdjęcia każdej osoby, chyba że ktoś sobie nie zrobił. Moje zdjęcie jest trochę zjebane, ale zła jestem bo ułożyli mnie koło takiej rozpuszczonej debilki. Ale co tam. To bardziej ją pewnie obchodzi, że niby ja taka nie teges a ona taka bogata, piękna i w ogóle. Nawiasem, to jest tłusta i strasznie leniwa. Na zajęciach craft, czyli, że tak robimy takie różne rzeczy plastyczne, zawsze nauczycielka musi wszystko zrobić za nią, a jak już ona zrobi, to narzeka, że jest do dupy i chce od nowa.