Właściwie… rodzice wrócili późnoz pracy, około 18, czy też 19. Potem obejrzeliśmy Harry Potter and the Goblet of Fire na DVD przywiezionym z Polski. Dostałyśmy też jakieś tam lizaczki, po jednym dla każdej.
Ale cóż, myślałam, że tak jak to zresztą było ustalone, dostanę tą kulę, której miałam zrobić zdjęcie i pokazać, ale nieważne.
Trochę tu nudno.. są wakacje, nie ma co robić… Basen jest brudny (padał deszcz i cały syf wpadł do niego), mama jest ciągle za zmęczona by mi obciąć włosy, komputer już mi się znudził, nie mogę zainstalować na nim więcej gier, bo jest za stary na nie, net mnie nudzi, nikogo nie ma na gg ani MSN, nie mam weny do pisania, do ćwiczeń, rysowania, robienie czegokolwiek pożytecznego.
Oglądam ostatnio telewizję, bo już jestem zdesperowana, ale ona mnie nie dość, że nudzi to denerwuje, bo hinduski naprawdę muszą wepchnąć tyle reklam ile się da. No bo przecież zdążą dać jeszcze jedną serię, tuż przed napisami końcowymi. I te ich reklamy są takie zjebane, że to można padnąć.
Tak bardzo chciałam mieć wakacje, a teraz jakoś tak nudno…
Co do X-men 3, to nawet mi się podobało, chociaż nie za bardzo, bo tyle osób umarło :/ Tak po prostu.