Jutro wylatuję do Singapuru. W przenośni, bo tak dokładniej to dopiero pojutrze, ale jadę na lotnisko i tak dalej jutro.
Obejrzałam ostatnio razem z Eriyą, wszystkie odcinki Vampire Princess Miyu, które miałyśmy nagrane. Niektóre były boskie :)
Dzisiaj byłyśmy z mamą i jeszcze jedną panią, na takich zwykłych głupich zakupach po hinduskich ciuchach, ale potem weszliśmy do mojego ulubionego sklepu z zachodnimi ubraniami! Było tam tak dużo zwykłych ubrań, ale większosć miała sztuczny materiał. W każdym razie kupiłyśmy sobie z Eriyą takie dwie bluzki, ona zieloną, a ja biało czarną. Zapewne będą na zdjęciach z Singapuru, których nie pokażę napewno wszystkich.
Przypomniało mi się Kaja, jak my poszłyśmy przymierzyć tamte. Nie zapomnę jak tragicznie wyglądałam =.= W tej zupełnie inaczej, mimo, że chyba jest trochę podobna.
Nie mogę doczekać się polecieć już ^.^ Będą hindusi =.= ale też będzie fajnie. Nie wiadomo tylko ile godzin będziemy jechać, bo ktoś mówił, że 6h, ale tyle leciało się od Niemiec do Indii, więc to chyba po prostu pratycznie niemożliwe.
Więcej pisać nie będę, więc jeżeli chcecie się zemną pożegnać, 3339192 – gg XDD No i nie będzie mnie tylko 6 dni.. biedna kota.