Wróciłam wczoraj z Singapuru. Przytyłam 1kg przez to ciągłe jedzenie hamburgerów (ale nie było nic innego niż McDonald itp). Było naprawdę super i pewnie opiszę dokładnie każdy dzień później, ale teraz chcę sie pochwalić, że kupiłam w Singapurze nową komórkę!!
Jestem taka happy, bo w porównaniu z zeszłą, jest cudowna! Ma inne dzwonki niż jakieś dzing dzing ipt ^^ Ma wibrator, pulpit, kolorowe wyświetlacz, widzę kto do mnie pisal sms’a a nie tylko numer mi podawało, jest o wiele mniejsza i ładniejsza (!), jest moja, a nie, że kiedyś była rodziców i tylko dlatego, że kupili sobie lepszą, tamta poszła do nas, ma normalną baterię, a nie taką co się wyłącza po 1 dniu (nawet jak kupili nam nowe za 100zł [czemu nie kupili po prostu nowej komórki?] to szybko sie zepsuła), no i w ogóle jest świetna! Wiem, że napisałam strasznie chaotycznie, ale cóż.
Kupiliśmy też jopistic USB, czyli możemy grać w Pottera 4 w dwie osoby. Rodzice też kupili nowy minotor (dla Eriyi – stary się jakoś zepsuł i nie było wszystkich kolorów), jakieś tam ich rzezcy – nie znam nazw itp, laptop i tym podobne. W Singapurze po prostu sprzęt jest tańszy, dlatego też kupiliśmy tam komórki (ale tak naprawdę chodziło o to, by były już teraz – no i moja stara nie wyśeiwtlała już nic, wszystko działało, ale nic nie było widać ==’).
A oto jak wygląda:
14t34ly.jpg
Oczywiście nie ma tej tapety tylko inną (takiej nawet nie ma w tej komórce). Jest nawet ten kolor co ja mam XD
Zaczęłam pisać dalej te moje opowiadania o vampirach, w końcu chciałam skończyć wszystko w wakacje, a trochę tego będzie. Tym razem jest o piratach, bo tego jeszcze nie było ^^ Mam jeszcze takie jedno, czego napisałam tylko dwie strony, też jest orginalne, bo o tych niby rudowłosych czarownicach ze średniowiecza, ale nie wiem czy to jest to. Chciałam zresztą też w te wakacje przepisać Coena Vigerias na komputer i wysłać do jakiejś.. jak to się zwie oO? E.. nie firmy.. nie sposnora.. AAAh Wydawnictwa XD ale wątpie tak naprawdę, żeby ktoś nawet to przeczytał XD