Był czas, gdy prawie uwierzyłam, że wampiry naprawdę istnieją, a wszystkie książki o nich, pisanie są właśnie przez nich samych. Widomo oczywiście, że wampiry nie istnieją – to tylko postać z starych powieści, legend, mitów… Mimo swojej nierealności, wampiryzm zmienił wiele ludzi na świecie, którzy zapragnęli żyć wiecznie, być silniejszym lub może dla samej zasady. Zemną tak nie było. Od dawna marzyłam by urodzić się w siedemnastym wieku, jak mężczyzna, który potem zostanie zmieniony w wampira. Chciałam oglądać jak wieki mijają, jak świat zmienia się. Chciałam móc mówić o tym, co działo się kiedyś, jak żyło się kiedyś i jak to możliwe, że świat zmieniał się tak szybko z lepszego na gorsze. Wierzę bowiem, że w siedemnastym wieku, mimo iż ludzie mówią, że te czasy były okropne, niechlujne i trudne, wierzę, że były one najpiękniejsze! Mimo tego co się mówi na co dzień, w tamtych czasach, powietrze, ulice, woda i ziemia były o tyle razy bardziej czyste niż są teraz i niż będą za parę lat. Jakież proste i interesujące swą codziennością musiały być tamte lata! Najważniejsza była praca i więź rodzinna. Życie było łatwe i przyjemne, a nawet jeżeli zdarzały się momenty samotności, mogliśmy wyjść na te czyste ulice i spojrzeć w czyste niebo i w widniejące na nim lśniące gwiazdy. Co dzień to samo, ale teraz nie jest inaczej. Tyle osób spędza cały dzień przed monitorem, telewizorem i innymi szatańskimi przedmiotami. Wiele śmiertelników skarży się na monotonność życia. Tak samo jest u mnie. Zawsze to samo – uczyć się, mimo że tego nie robię, porobić coś w Internecie, popływać. Wciąż to samo! Gdyby dano mi ten dar i mogłabym zostać wampirem, zostałabym nim głównie, by oglądać mijające lata, zmieniających się ludzi, zmieniające się czasy. Chcę podkreślić, że jestem niesamowicie zainteresowana w historii tamtych czasów i nie obchodzi mnie sama radość bycia wampirem. To może i także, na swój sposób, ale głównie chodzi mi o to by móc zobaczyć ten świat inny niż w wieku, gdy się urodziłam. Był czas, gdy naprawdę wierzyłam, że wampiry istnieją, a ja mogę stać się jednym z nich i przyglądać się przebiegowi lat. Natomiast każdej nocy, za każdym razem, gdy się łudzę, wszystko kończy się tym, że budzę się, gdy słońce sięga już mojego pokoju. Cały czar znika, a ja od nowa muszę łudzić się przez cały dzień, że jestem czegoś warta, że jestem ładna i że moje życie dopiero się zaczyna! A czuję, że jest totalnie na odwrót! Mam wrażenie, że to co będzie się działo za parę lat, nigdy nie nadejdzie, że nigdy nie dowiem się od kogoś, że naprawdę jestem ładna i że jestem czegoś warta! Czemu w tym piekielnym świecie tak mało osób jest ważnych! Denerwuje mnie to! Chciałbym się urodzić w tamtych czasach, ponieważ były one piękne! Nie było tyle aroganckich ludzi, dążących tylko do władzy i popularności, nie było zawodów olimpijskich, nie było tej wiecznej walki między sobą na uczelniach!
Ile razy już zdradziłeś swojego przyjaciela, by dojść do szczytu i ile jeszcze razy to zrobisz?