naria.bmp
Ogólnie nie mam o czym pisać jak zwykle.
U nas monsoon już jest i pogoda nie jest ładna, jakoś człowiekowi nie chce się żyć XD Ogólnie chce się tylko spać.
Mam takie jedno opowiadanie co zaczęłam na maszynie do pisania, ale miałam tak dużo pomysłów, że musiałam kontynuować w zeszycie. Jak piszę na maysznie to zawsze tak wolno, bo trzeba te błędy korektorować i tak dalej. Jakoś o wiele szybciej mi to poszło jak pisałam w zeszycie. Oczywiście nadal będę kontynuowała pisanie na maszynie, a to co napisałam w zeszycie przepiszę na maszynę. Ciekawa jestem ile 28 stron A5, to stron A4 zapisanych drukiem z maszyny.
Ogólnie wolałam ‚moją’ maaszynę w Polsce, bo miała mniejsze literki i wtedy zmuszałam się do pisania, bo wydawało mi się, że strasznie mało napisałam. To co napisałam ma 13 takich stron, ale chyba nadal jest to najdłuższe z tego wszystkiego co pisałam.
Cóż, sądzę też, że tamta maszyna miała więcej charakteru. Miałam ją tylko z 7 dni, ale o wiele bardziej podobała mi się, niż to co mam. A najbardziej dobija mnie myśl, że jak wyjadę, zostanie wyrzucona i złomowana.
Mam takie dzwiny zwyczaj przywiązywania się do rzeczy. Materialistka jestem i tyle. Nienawidzę czegoś gubić, a jak już to zrobię, szukam cały dzień (Eriya, aku i Kaja coś o tym wiedzą ;)).
Ale opłaca się, bo znajduję najczęściej.
Nocowałam z Eriyą u koleżanki. Spałyśmy na podłodze ==’ Fajnie oglądało się filmy, ale cóż, definitywnie nigdy więcej nie śpię tylko na kocu. Tragedia.

Święto! skasowałam muzyczkę z komenatrzy