Hym.. W sumie, to nie chcę mówić, co w końcu wynikło związku, z tą „chorobą”. To dość osobiste.
Zmieniając więc temat, nie byłam w szkole od tygodnia… Straciłam dwie lekcje dramy, z 6, gdzie nauczycielka miała nas nagrywać, i potem to wysłać do Londynu czy coś, ale mnie oczywiście nie było. Mimo, że zaczyna się weekend, to ja i tak martwię się, że przez następne dni i tak nie pójdę do szkoły… Może nawet dłużej… Nieważne.
Jeszcze chyba dwie notki, i zdejmę hasło.
Dzisiaj nie mogłam spać całą noc. Strasznie się wkurzyłam. Miałam w pokoju 2 komary, dlatego, że ten sprzątać (idiota) oczywiście jak mył patio, to zostawił drzwi szeroko otwarte i wleciała cała chmara ich! Zamiast odpoczywać w nocy, to musiałam wstawać i je gonić z poduszką. Na początku nie chciałam ich zabijać przy łóźku, ale potem się wkurzyłam i waliłam poduszką gdzie popadnie. Po męczarniach (w wstawaniu) i zabijaniu tcyh 2 komarów, o dziwo, spokojnie śpiąc, obudziłam się dopiero o 9. Woow, to chyba znaczy, że nie było mi dość przyjemnie przez te komary! A mogłam spokojnie sobie odpoczywać, ale nie..!
Mam nadzieję, że szybko wrócę do szkoły, ponieważ strasznie dużo lekcji tracę, a 23 chyba, mam sprawdzian z połowy rocznika 10. Miałam się z Ainoliiną zorganizować i sptokać z Emi po szkole, by nas nauczyła trochę, ale oczywiście przez to, że mnie nie było w szkole, nie mogłam nic zorganizować, a Eriya wydaje się, że zapomniała zupełnie o tym.

PS. Dodałam parę zdjęć do listy, i zmieniłam adres w zdjęciu nr 19.

——————–
Wiadomość z ostatniej chwili: Nic mi nie jest! A ja już się bałam, że dzieci nie będę mogła mieć, i będę miała problemy do końca życia!