Wczoraj oglądałam aż trzy filmy i na koniec jeden serial :P
Pierwszy film, to był Fantastyczna 4, którą nagraliśmy (nie na kasetę XD) przedwczoraj. Zawiodłam się trochę na tym filmie. I tak nie myślałam, że będzie super cool, ponieważ nienawidziłam kreskówki, ale myślałam, że warto obejrzeć. Warto, ale zawiodłam się.
f4.jpg
Potem obejrzałam razem z Eiryą i trochę z moją mamą Mask of Zorro, tylko niestety nie całościowo, ponieważ moja mama właśnie przerzucała kanały. Zaczęłyśmy oglądać od kiedy po raz pierwszy widać dorosłą Elenę, jak tamci.. nie wiem skąd, wrócili chyba do Kanady i właśnie mówią ludziom, że stworzą Niepodległą Kanadę.
zorroa1024768.jpg
Potem XD rodzice chcieli obejrzeć Sin City jedząc lody z Niruli (Nurilas) :P

A na sam koniec, 15 minut po Sin City, obejrzeliśmy Star Trek, serial. Nie podoba mi się te nowe serie, ponieważ opowiadają głównie o 6 osobach, a reszta załogi nieważna. No i dlaczego kapitan idzie na każde misje.. To dziwne, kapitan nie powinien uczestniczyć w każdym zadaniu.
Ah, no i w piatek, rozmawiałam z Kają przez skypa chyba oko 2h, co nie?