Muszę przyznać, że z dniem, którym kupiłam wraz z Eriyą Escaflowne na DVD w Australii, zkończyły się nasze letnie poszukiwania Escaflowne w odcinkach. Myślałyśmy, że już nic więcej nie znajdziemy oprócz odcinków z kazy, ale myliłyśmy się.
Jestem bardzo szczęśliwa, że mamy całą serię na DVD. Jedyny problem, to że Emi wyjeżdża za około 6 miesięcy do Angli, ale tak szczeże Emi, nawet jeżeli zabierzesz ze sobą płyty, to masz gdzie je oglądać? I po co tak połowę w Anglii, połowę w Indii? Nawet my same nie będziemy mogły obejrzeć…
Wczoraj obejrzałam z Emi 8 pierwszych odcinków. Miało być 13, aby dzisiaj skończyć drugą połowę, ale się nie dało :) Za 30 minut idziemy oglądać kolejne odcinki. Nie wiem ile :) Trudno dość tak wytrzymać na kanapie z siostrą i oglądać anime. Zresztą, te 8 odcinków, to aż 184 minut, co w sumie jest 3 godziny oglądania anime XD Tak trochę jak „Lord of The Rings”.

Dragon.gif

Moje mocki* się skończyły w czwartek. Straszie się cieszę, bo nie muszę się już więcej martwić.
Z Historii dostałam B z egzaminu, co jest bardzo dobrze jak na mnie. Pani powiedziała, że to „amazing”, że tak dobrze napisałam, ponieważ mam te problemy z językiem itp. W zeszłym roku miałam C.
Z Bilogi dostałam D. 5 punktów i miałabym zaliczenie. I tak o wiele lepiej niż w zeszłym roku, bo wtedy miałam E, czy tam F.
Mamematyki nie wiem, ale nauczyciel powiedział, że źle. Wiadomo. Nawet się nie spodziewałam, że chociaż na D napiszę.
Mój blog ma już 35 miesięcy.

—-
*mocki – egzaminy próbne