Jeżeli ktoś chce zobaczyć co narysowała ostatnio to zapraszam Melulu. Niestety jakoś kolorów jest okropna przez skaner.
Dzisiaj może dokończę rysować Vana. Miałam to robić wczoraj, ale jakoś nie wyszło XD
Mam nadzieję, że obejrzę dzisiaj trochę Escaflowne’a z Ayvią (Eriyą whatever). Miałyśmy jakoś to robić od trzech dni chyba, ale ciągle było coś do zrobienia. Np. przedwczoraj był fajny program o raku piersi :P W sumie to cieszę się, że go obejrzałam, bo dodało mi to trochę otuchy, że mimo iż ktoś np ma tego raka, to są szanse, że może mieć normalne życie i rodzinę.
A tak co do rysunków, jeszcze trochę i będę miała całe drzwi w rysunkach :P
Jeszcze nie skończyłam czytać „The vampire Armand”. Zajmuje mi to wieki. Na początku przeczytała dwieście stron w jakieś trzy dni, a teraz kiedy zostało mi tylko sto, to nie mogę się do tego zabrać. No i historia trochę się nudniejsza zrobiła.
22 lutego Chiaki wraca do Japonii. Na szczęście wraca jakoś w marcu czy tam maju, więc będzie mi łatwiej się pożegnać. Tak jak z Ainoliiną, z którą nie miałam jeszcze kontaktu od kiedy wyjechała >.>*
Co do tematu, to zauważyłam, że zawsze kiedy piszę notkę, to pierwsza połowa pasuje do niego, a pod koniec to zupełnie co innego wychodzi XD