Obejrzałam tyle filmów, czytałam książki i marzyłam o tym.. Dlaczego urodziłam się 1990 roku? Dlaczego nie mogłam się urodzić kiedyś, kiedy najważniejsze były sprawy wyłącznie życiowe, zdrowotne itp. Dlaczego muszę każdego dnia myśleć „jadę prywatnym samochodem i zanieczyszczam powietrze” i na dodatek nic nie moge z tym zrobić.
Czemu nie mogę poświęcić życie graniu na jakimś intrumencie? Czemu nie mogę wyjść na spacer po zielonej łące nie myśląc o tym jak zanieczyszczone to miejsce jest? Czemu nie moge oddychać tym samym powietrzem, którym oddychano pareset lat temu?
Czemu najważniejsze jest by zdać matematykę, czemu musze potem studiować i po co pracować?
Tak wiem, że istniały choroby i wiele ludzi umierało bez powodu, ale dałabym wszystko za taką wolność. Grać całymi dniami, siedzieć na łąkach, pisać ksiażki, słuchać ptaków (nie myśląc o tym jak wiele gatunków już nie żyje)..

4g65vzs.jpg

Moje marzenie to urodzić się w VII wieku i zostać wampirem i móc oglądać zmiany historii, by móc obserwować zmainy w ludziach, litelaturze, świecie.. i samej sobie.. Nierealne. Może dlatego jestem realistką, która nie oczekuje niczego od życia, bo i tak tego nie dostanie.