od czasu do czasu xD Jakiś raz na miesiąc.
Hm.. Nie ma za bardzo co opisać (prawie nawet zapomniałam, że mam blog xD).
Ostatnio (2 tygodnie) chodzę na treningi piłki nożej i siatkówki. Mam nadzieję, że dzięki temu moja kondycja się polepszy trochę. Już widzę różnicę. W piłce nożnej jestem z treningu na trening lepsza, nawet po szkole jak gram z Patrycją to widzę różnicę xD Ale i tak nie jestem jeszcze dobra.
A wczoraj oberwałam piłką w żebra i mam taki fajny ślad piłki ciągle na ciele.
Hm.. już nie mogę się doczekać Świąt. Ostatnie były fajne (u Austriacko-Brytyjsko-Polskiej rodziny), ale nie były w domu i czułam się tam obco trochę, przynajmniej na początku. Chcę spędzić te święta w domu, z kotą :D
Posłucham sobie kolęd, pogram na flecie kolędy, udekoruję pokój i w ogólę :D
Bedzie tylko trochę pusto.. 3 osoby.. Pewnie większość świąt spędzę sama w pokoju, no bo co można robić z rodzicami? Siedzieć i rozmawiać? O czym, skoro widzimy się codziennie. Szkoda, że nie będziemy z rodziną. Pamiętam jak fajnie było ich spotkać znowu, odświerzyć trochę pamięć, pokazać jak się zmieniłam..
Nawet była wychowawczyni uznała, że się zmieniłam na lepsze ^^ Bardzo się z tego cieszę. Czyli udało mi się zdobyć głowny cel wyjazdu z Polski do Indii xD
Ale czasami jednak tęsknię za tą wolnością w Warszawie jaką miałam ostatnio.
No i chciałabym zobaczyć śnieg (w australii jest lato! >.>” więc śniegu nie było). Tęsknię za tym. Poszłabym chętnie na jabłka z Kają na górkę :D Pamiętam jak zawsze chciała mnie wyciągnąć tylko ja byłam jakimś debilem i nie chciało mi się poświęcać dla przyjaciół. Ale to było minęło. Są ważniejsze rzeczy niż nauka (chociaż ona też ważna).
Pokój mi się upiększa (chociaż przyznam, że zaczyna się zagracać powoli), szczególnie dzięki Vanowi na ścianiego, którego namalowałam na płótnie i pin boarda (który jesczze pusty jest trochę).